Anna Ozner - "...To, że jestem pedagogiem nie znaczy, że już zjadłam wszystkie rozumy..."

Obrazek użytkownika ekowalczyk
6.06.2013

Anna Ozner - wokalistka, pedagog, laureatka wielu festiwali. W rozmowie opowie nam o udziale w programie The Voice of Poland oraz o swoich zainteresowaniach. Zapraszamy do przeczytania wywiadu.

Z materiałów Anny Ozner

 

Ewelina Kowalczyk: Będąc małą Anią, kim chciałaś zostać?

Anna Ozner: Od najmłodszych lat marzyłam by zostać piosenkarką, śpiewałam zawsze, wszędzie i wszystko. Nic innego się dla mnie tak bardzo nie liczyło i też nikt mi w tym nie przeszkadzał.

EK: Kiedy postanowiłaś, że to właśnie śpiewanie będzie Twoim przepisem na życie?

AO: Nie pamiętam tego dobrze, to było dla mnie oczywiste. Naturalnie kierowałam swoją edukację w tym kierunku, przy dużym wsparciu rodziców. Oczywiście pewne okoliczności życiowe i zdrowotne zakłóciły na parę lat ten proces, ale wróciłam, bo pewnie było mi to pisane...

EK: Na swoim koncie masz wiele festiwali, występów na scenie, powiedz czy to w jakiś sposób pomogło Ci podczas programu, czułaś mniejszy stres?

AO: Faktem jest, że duże doświadczenie sceniczne bardzo pomaga w mierzeniu się z nowym wyzwaniem. Rzeczywiście stres byłby dla mnie olbrzymi gdybym nie przebywała często na scenie i nie była oswojona z kamerą, publicznością czy realiami produkcji telewizyjnej. Ale to mój zawód i radziłam sobie z tym dobrze. Co nie znaczy, że stresu nie było. Był ogromny, na szczęście nie paraliżujący :)

EK: Co skłoniło Cię do wzięcia udziału w The Voice of Poland?

AO: Poczucie braku wyzwań, trochę stagnacja zawodowa, chęć zmierzenia się z czymś nowym, poznanie nowych ludzi i, co się nierozerwalnie łączy z wystąpieniami telewizyjnymi, chęć pokazania się szerszej publiczności. A prywatnie zmierzenie się z nieśmiałością ;)

EK: Czym kierowałaś się wybierając trenera?

AO: Kierowałam się intuicją. Na początku założyłam, że chcę pójść do Justyny lub Barona i Tomsona. Zdecydowałam na scenie po wysłuchaniu ich wypowiedzi (których w całości nie mogłaś usłyszeć w programie). Ale to właśnie chłopaki byli mi najbliżsi stylistycznie, energetycznie i miałam pewność, że dużo od nich dostanę...nie pomyliłam się.

EK: Jesteś również pedagogiem, uczysz śpiewu. Twoi trenerzy byli tak jakby twoimi nauczycielami, dawali wskazówki, role były odwrócone, jak czułaś się jako „uczennica”? 

AO: To, że jestem pedagogiem nie znaczy, że już zjadłam wszystkie rozumy. Uwielbiam spotykać ludzi, którzy sprawiają, że jestem lepsza w tym co robię, uwielbiam nowe wyzwania. Chłopaki bardzo docenili mnie jako wokalistkę, stawiali mi bardzo wysoko poprzeczkę a ja z olbrzymia radością pracowałam by moje występy były na najwyższym poziomie artystycznym. Przez to, że mamy bardzo przyjacielskie relacje, praca w naszym zespole była jednym z najwspanialszych wydarzeń w moim życiu i życzę sobie więcej takich spotkań.

EK: Spodziewałaś się, że dojdziesz do odcinków na żywo?

AO: To się wszystko działo tak szybko... Bardzo tego pragnęłam, jak każdy z nas. Jednak kiedy usłyszałam, ze w Nokaucie mam zaśpiewać z Magdą Tul, byłam przekonana, ze moja przygoda z programem się zakończyła. Trafiłam do bardzo silnej drużyny i ogromną radością dla mnie było dojście tak wysoko.

EK: Co planujesz teraz, po tej "voicowej" przygodzie, jakieś projekty muzyczne, może płyta?

AO: Wracam do swojej pracy z dużo większym zapałem, odwagą i przede wszystkim zapleczem. Dostaję wiele wspaniałych maili od ludzi, dla których moje śpiewanie jest ważne i bardzo doceniają to co robię. Dlatego działam. Piszę piosenki, skończyliśmy nagrania pierwszej, która będzie zapowiadać płytę... Jednak nagranie płyty wiąże się z ogromnymi kosztami. Będziemy szukać pieniędzy i próbować pokazać światu naszą muzykę jak najszybciej będzie to możliwe.

EK: Czym kierujesz się przy doborze repertuaru?

AO:Staram się śpiewać tylko takie piosenki, z którymi się utożsamiam, które mają dobre teksty, piękne melodie lub dużo energii...

EK: Czytając krótką informacje o Tobie dowiadujemy się że lubisz dobre książki, masz jakieś ulubione ?

AO: Uwielbiam dobrą literaturę. Ale mam różne fazy, raz sięgam po biografie ludzi, którzy mnie ciekawią (teraz czytam biografię Serge'a Gainsbourga), raz książki przywódców duchowych, czy religioznawcze, naukowe, a raz lekką, przyjemną beletrystykę typu „Jedz, módl się, kochaj”.

EK: Czego słuchasz w wolnych chwilach?

AO: Słucham praktycznie wszystkiego. Jestem zafascynowana ogromem muzyki na świecie. Sięgam po przeróżne gatunki. Oczywiście mam swoje ukochane typy, do których często wracam, np. Aretha Franklin, Sade, Erykah Badu, Sting, Yasmin Levy, Peter Gabriel i wielu innych...

EK: Gdybyś miała określić swoją osobę w trzech słowach byłyby to?

AO: Uśmiechnięta, wrażliwa, pracowita....wad nie wymieniam, zostawiam je dla siebie.

EK: Gdybyś miała wyjechać na bezludną wyspę to jakie trzy rzeczy byś ze sobą zabrała?

AO: Nóż, zapałki i garnek.

EK: Dziękuje za rozmowę.

AO: Ja również bardzo dziękuję.