Bez pszczół zginiemy

Obrazek użytkownika Iwona Łapińska
3.04.2013

Ludzie nieustannie odczuwają lęk przed ewentualnym końcem świata. W grudniu 2012 kończył się kalendarz Majów, napięcie z tym związane rosło już od kilku miesięcy. Miało być po wszystkim, ale na szczęście świat się jednak nie skończył. Po raz kolejny nam się udało się! Ale zaledwie kilka miesięcy później spełniają się kolejne przepowiednie wieszczące nasz koniec – abdykacja papieża i deszcz meteorytów. Czy warto bać się kolejnych proroctw? Przecież w przeszłości występowały one nierzadko a my nadal żyjemy i mamy się dobrze. Przepowiednie można chyba odłożyć na bok, ale zagłada ludzkości i tak wydaje się być prawdopodobna – nawet dla osoby niebędącej jasnowidzem. Jednym z bardziej prawdopodobnych scenariuszy końca świata jest zagłada spowodowana wyginięciem pszczół.

pszczoła Pszczoła | fot. Grażyna Szczepańska
  • pszczoła

Pszczoły są obecne w losach ludzkości od wielu tysięcy lat. Fascynują swoją przykładną pracą oraz poświęceniem dla dobra ogółu. W dawnych mitologiach uznawano je nawet za boginie i bogów. Egipscy królowie bardzo często nadawali sobie „pszczele” przydomki. Produkowany przez te pracowite owady miód był symbolem dostatku i bogactwa nie tylko w czasach starożytnych, ale również w naszej – nowej erze. Jednakże mimo, iż jest on produktem pożytecznym, a nawet ekskluzywnym, to wcale nie on ma znaczenie dla ratowania ludzkości.

Ekosystem, w którym żyjemy kształtował się przez miliony lat. Każdy żyjący organizm odgrywa w nim ważną funkcję. Rola pszczół w tym ekosystemie jest nie tylko wyjątkowa, ale również niezbędna dla jego funkcjonowania. Już Albert Einstein mówił, że „...gdy zginie ostatnia pszczoła na kuli ziemskiej, ludzkości pozostaną tylko cztery lata życia."  Okazuje się, że istniejące życie jest  bezwzględnie uzależnione od działalności tych owadów. Pszczoły są odpowiedzialne za zapylenie około 80% całej ziemskiej roślinności, w tym warzyw i owoców, które są ważnym elementem pożywienia zarówno ludzi jak i zwierząt. Co trzecia łyżka spożywanego przez nas pokarmu jest generowana przy udziale pszczół.

W ostatnich latach naukowcy odkryli masowe wymieranie pszczół. W Ameryce Północnej w latach 2006-2007 zginęło nagle ponad 30% całej populacji tych owadów. W Chinach w ostatnich latach wyginęło 100% pszczół. Również w Europie odnotowuje się znaczne nasilenie tego zjawiska. W samej Polsce zniknęło 10% populacji. Teorii na wytłumaczenie tego niepokojącego zjawiska jest wiele. Najczęstsze przyczyny to bakterie, pasożyty oraz pestycydy występujące w środkach zabezpieczających uprawy. Dopuszczane są również inne, mniej prawdopodobne teorie. Jedna z nich głosi, że pszczoły reagują dezorientacją na fale elektromagnetyczne emitowane przez telefonię komórkową. Inna, że za pszczelą apokalipsą stoi globalne ocieplenie. Nie mają one jednak poparcia w dowodach naukowych. Bezsprzecznie potrzeba więcej badań aby wyjaśnić, co powoduje znikanie pewnych gatunków pszczół.

Naukowcy i ekolodzy biją na alarm. Zmniejszanie się populacji pszczół jest wyjątkowo niebezpieczne. Im mniej pszczół, tym mniej roślinności i pokarmu. Jeśli ta tendencja będzie się pogłębiać, doprowadzi ona do przerwania łańcucha pokarmowego. Smutne konsekwencje w postaci masowego umierania powodowanego głodem i chorobami wydają się scenariuszem nawet bardziej prawdopodobnym niż uderzenie w ziemię asteroidy. Wielce prawdopodobne jest, że to właśnie udział człowieka i jego ekspansywne eksploatowanie zasobów ziemi są winne zaistniałej sytuacji. Miejmy nadzieję, że odpowiedzi i rozwiązania powstaną szybciej niż zginie ostatnia pszczoła.