Cieszyn - dwa w jednym

Obrazek użytkownika Weronika
13.11.2012

Jedna rzeka, dwie połówki, dwa kraje. Tak w wielkim skrócie można określić Cieszyn. Z pozoru przygraniczne miasto jakich wiele. Ale Cieszyn jest wyjątkowy, bo podzielony między Polskę a Czechy. Aktualnie dwa odrębne miasta – Cieszyn i Czeski Cieszyn, dawniej stanowiły jeden organizm tętniący tym samym rytmem po obu stronach rzeki.

Starówka w Cieszynie Starówka w Cieszynie | fot. Zbigniew Pobudkiewicz
  • Rotunda Św. Mikołaja
  • Wieża Piastowska

Według legendy, miasto zostało założone przez trzech synów polskiego króla Leszka III. Trzej bracia po długiej rozłące i radosnym spotkaniu postanowili założyć miasto i nazwali je Cieszynem. W miejscu cudownego spotkania nad źródełkiem, postawiono Studnię Trzech Braci, która ma upamiętnić to wydarzenie. Tyle pięknej legendy. Fakty historyczne umiejscawiają początek miasta na Górze Zamkowej i we wsi Podgora, dawniej nazwanej Starym Cieszynem. Po zniszczeniu wsi, na Górze Zamkowej rozbudowano gród, który w 1220 roku zyskał prawa miejskie. W okresie panowania Piastów, Cieszyn był stolicą Księstwa Cieszyńskiego i szybko się rozwijał. Wybudowano murowany zamek, powołano urząd burmistrza, powstał ratusz. Za czasów Habsburgów nastąpiła przebudowa piastowskiego zamku na klasycystyczny pałac z parkiem (zachowany do dzisiaj), powstało muzeum (dzisiejsze Muzeum Śląska Cieszyńskiego) oraz  browar książęcy działający po dziś dzień. Na zachodnim brzegu Olzy zbudowano dworzec kolejowy, wokół którego zaczęła się rozwijać dzielnica przemysłowa. Jednak przewrotny los i wojny nie oszczędziły  miasta. Liczne pożary i trzęsienie ziemi niszczyło je doszczętnie, jednak Cieszyn zawsze się odradzał.

Po I wojnie światowej region stał się punktem zapalnym między Polską a Czechosłowacją. Ostatecznie doszło do podziału miasta wzdłuż rzeki Olzy. Wschodnia strona – historyczna część pozostała w granicach Polski, a zachodnia – część przemysłowa z dworcem kolejowym przypadła Czechosłowacji. Rozbicie miasta między dwa kraje, znacznie zahamowało rozwój. Ze stagnacji Cieszyn ponownie odradza się w latach 90tych, ale jako kulturalna stolica regionu. Po wejściu Polski i Czech do strefy Schengen i zniesieniu granic w 2007 roku, Cieszyn ponownie zyskał na popularności. Dziś do miasta ściągają turyści z całego świata. Także na liczne festiwale filmowe, teatralne czy muzyczne. Najbliższa impreza to Cieszyński Festiwal Jazzowy, który odbędzie się w dniach 23-24.11.2012 zarówno po polskiej jak i czeskiej stronie Olzy.

W południe w Cieszynie

Spacer po cieszyńskiej starówce, to jak podróż w czasie. Zupełnie jak w filmie Woodego Alena „O północy w Paryżu” można poczuć ducha minionej epoki. Renesansowe kamienice, małe kawiarenki schowane pod arkadami, wąskie uliczki i grajkowie. Czas płynie leniwie, nikt się nie śpieszy  - jakaż miła odmiana po galopującej zawsze i wszędzie Warszawie. Wznosząca się nad miastem Góra Zamkowa z żywymi pomnikami przyrody i romantyczny park dają wytchnienie nie tylko turystom, ale także mieszkańcom Cieszyna. Zobaczyć tam można cenne zabytki jak Wieża Piastowska prawdopodobnie służąca kiedyś jako więzienie, dom mieszkalny i wieża obronna jednocześnie oraz Rotunda Św. Mikołaja. Ta romańska budowla pełniąca funkcję kościoła grodowego i kaplicy zamkowej to jeden z najstarszych zabytków sakralnych budownictwa polskiego. Pewnie dlatego została umieszczona na odwrocie banknotu 20 zł.

Warto zwrócić uwagę na zagospodarowany teren nad Olzą, z europejska zwany bulwarem. Powstały tam ścieżki rowerowe, spacerowe. Dalej urokliwa Cieszyńska Wenecja, położona nad kanałem wodnym Młynówka. Dzielnica ta należała kiedyś do rzemieślników, a kanał wykorzystywany był do transportu drewna. Dziś Cieszyńska Wenecja ma zupełnie inne, magiczne oblicze. W niektórych domkach dawnych rzemieślników mieszczą się małe knajpki i restauracje. To idealne miejsce dla osób szukających ustronnego miejsca na romantyczne spacery.

Polak - Czech, dwa bratanki...?

O wyjątkowości Cieszyna świadczą nie tylko zabytki i historia, ale także, a może przede wszystkim ludzie. Różnorodność kultur, mentalność mieszkańców nieustannie się mieszające i wpływające na siebie wzajemnie. Dwie narodowości żyjące razem, a przecież osobno. I pomimo wielu uszczypliwości, żyć bez siebie nie mogą.

A dla nas, turystów oznacza to swobodny spacer między dwoma państwami. I jeśli po długim dniu zwiedzana najdzie Was ochota napić się czeskiego piwa czy zjeść knedlika, nic prostszego wystarczy przejść przez Most Przyjaźni i zajrzeć do jakiejś Czeskiej Hospody. Otwarte granice to okazja nie tylko do zakupów po korzystniejszej cenie, ale także możliwość uczestniczenia w licznych imprezach kulturalnych po oby stronach rzeki. Warto zatem zarezerwować sobie wolny weekend na wypad do Cieszyna i poczuć tę niesamowitą atmosferę dwumiasta.