Dlaczego ludzie w wielkich miastach chodzą szybciej?

18.01.2017

Mniej lub bardziej naukowe obserwacje sposobu poruszania się ludzi, doprowadziły do wniosków, że średnia prędkość poruszania się jest tym większa, im większe jest miasto, w którym dokonano pomiaru. Dlaczego tak się dzieje? Naukowcy zastanawiają się nad tym od jakiegoś czasu, pierwsze wnioski przedstawili psychologowie z New Jersey i Monachium: Marc i Helen Bornstein, którzy w 1976 roku wydali pracę „Tempo życia”.

Londyn

Zastanawiając się nad tym zagadnieniem, można w prosty sposób zaproponować kila hipotez:

W większych miastach więcej się dzieje

Życie w Warszawie dostarcza zdecydowanie więcej bodźców niż życie w małej miejscowości, zamieszkiwanej przez kilkadziesiąt osób. Liczba bodźców, które otrzymuje umysł mieszkańca jest zatem zdecydowanie większa: ludzie, reklamy, wydarzenia czy nawet elementy krajobrazu występują w większym natężeniu. Ludzki umysł stara się „nadążyć za otoczeniem”, zwiększa więc tempo życia oraz prędkość codziennych czynności, do jakich należy, między innymi, poruszanie się.

Większe zarobki

Ta teoria opiera się na fakcie, że średnie zarobki w większym mieście są wyższe, więc jego mieszkańcy bardziej szanują czas i traktują go jako wartość, której nie chcą utracić. Mając poczucie wartości czasu, ludzie przyspieszają tempo życia, w myśl zasady, że „czas to pieniądz”.

Większe odległości

Kolejna teoria głosi, że gdy mieszkamy w większym mieście, musimy pokonać większe odległości, spiesząc się np. między spotkaniami służbowymi lub też starając się dotrzeć po pracy do domu. Jeśli ktoś chciałby spotkać się wieczorem ze znajomymi, statystycznie będzie miał do pokonania większą odległość jeśli mieszka w dużym mieście. Musi więc iść szybko, by stracić jak najmniej czasu.

Rozwiązanie

Wszystkie te teorie zdają się mieć logiczny sens. Jednak, jak się okazuje, czasem warto poszukać najprostszych rozwiązań. W 1992 roku, niemieccy naukowcy Peter Wirtz i Gregor Ries powrócili do tematu tempa życia i do wniosków wysnutych szesnaście lat wcześniej. Panowie zbadali populację 15 dużych miast w Stanach Zjednoczonych, Irlandii, Niemczej, Izraelu, Grecji i Czechosłowacji. Doszli do wniosku, że zgodnie z badaniami z 1976 roku, faktycznie tempo poruszania się jest większe w dużych miastach, ale obalili przy tej okazji teorię jakoby było to spowodowane większą ilością bodźców. Odpowiedź okazała się znajdować gdzie indziej – w demografii. W większych miastach mieszka więcej młodych ludzi, a ci poruszają się szybciej niż osoby starsze. Średnia wieku jest niższa, więc średnio tempo poruszania się jest po prostu większe.