Facebook dla dzieci?

Obrazek użytkownika besek
17.01.2013

O tym, że Facebook nie jest najlepszym miejscem dla dzieci może łatwo się przekonać każdy użytkownik serwisu Marka Zuckerberga. Rejestracji osobom poniżej trzynastego roku życia zabrania zresztą regulamin.

Dziewczynka z laptopem fot. Nikolay Postnikov
  • Grom Social

Co zatem mają zrobić młodociani szukający swojego miejsca w globalnej Sieci? Miejsca, które ze spokojem będą mogli zaakceptować ich rodzice? Z propozycją dla nich (przynajmniej tych, którzy porozumiewają się w języku angielskim) przychodzi serwis Grom Social. Wg definicji zawartej na stronie gromsocial.com, Grom to rzeczownik oznaczający „obiecującego młodego człowieka, który szybko się uczy”. I dla takich osób serwis jest stworzony.

Historia powstania serwisu umieszczona na stronie to opowieść jedenastolatka o imieniu Zach, który korzystał z konta w „dorosłym” Facebooku. Jednak pewnego dnia jego ojciec zauważył przekleństwa i „niestosowne posty” umieszczane przez dorosłego znajomego chłopca. I nakazał synowi likwidację konta. Ten się wściekł i wraz z rodzeństwem oraz przyjaciółmi utworzył własną stronę. Głównym hasłem jest „sieć społecznościowa stworzona przez dzieci i dla dzieci”.

Lekko naiwny, szalony i dziecięcy design strony pozwalają uwierzyć w tę historię, choć takie elementy jak szczegółowa i dokładnie opracowana polityka prywatności mogą sugerować, że za serwisem kryje się jakieś komercyjne przedsięwzięcie.

Witryna została stworzona w oparciu o Joomlę 1.5, rozszerzoną o kilka ciekawych pluginów. Użytkownicy, oprócz możliwości komunikacji ze sobą, dostają garść informacji potrzebnych każdemu dziecku - porady zdrowotne, recenzje książek czy informacje o tym jak bezpiecznie poruszać się w drodze z i do szkoły. A oprócz tego zestawy dowcipów, komiksy, solucje i kody do gier oraz instrukcje dla młodych majsterkowiczów.

Równocześnie serwis zamieszcza krótkie i bardzo proste FAQ dla rodziców, które określa zawartość na jaką dzieci mogą w serwisie trafić, opisuje jakie są w nim zabezpieczenia przed niewłaściwymi treściami i jak sami powinni zatwierdzać znajomości zawierane w serwisie przez ich dzieci. Bo, właśnie - konto dziecka jest tu łączone z kontem rodzica. Podstawowe hasło to „NO Bullies and Saying NO to Drugs and Smoking.”

O ile taka strona raczej żadnego zagrożenia dla Facebooka nie stanowi, to jest to jednak dobry przykład tworzenia w Internecie miejsc bezpiecznych dla dzieci. A jeśli historia stworzenia serwisu jest prawdziwa, to należy pogratulować inicjatywy młodemu Zachowi (i wsparcia rodziców). I życzyć podobnych sukcesów jeśli w przyszłości zawodowo zajmie się podobnymi innowacjami, może na większą skalę.