Grzechy rowerzystów

Obrazek użytkownika besek
1.08.2013

Dość często poruszam się po mieście na rowerze. I nieustannie irytują mnie zachowania innych uczestników – kierowców i pieszych. Ale bracia rowerzyści i siostry rowerzystki również systematycznie prezentują zachowania przyprawiające, w najlepszym wypadku, o ból głowy.

joker, karta, rower fot. Gosia Marcinkowska-Swojak
  • rower, zniszczony

Przede wszystkim, odnoszę wrażenie, że bardzo wielu rowerzystów zapomina, iż ich także obowiązują przepisy tzw. Kodeksu drogowego (czyli Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym). Wbrew temu, co często mówi się o naszej władzy ustawodawczej – te przepisy jakiś sens jednak mają. Ale nawet, jeśli wydaje nam się, że niektóre z tych norm są głupie, to nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji, w której każdy może zdecydować jakich przepisów będzie, a jakich nie będzie przestrzegał. Kilka przykładowych zachowań, z którymi spotkałem się w ostatnim czasie (i nie były to wybiórcze przypadki).

 

Kontrapas

Kontrapas, jak sama nazwa sugeruje, służy do poruszania się w kierunku przeciwnym do obowiązującego na danej drodze. Te wąskie pasy rowerowe są wyznaczane na ulicach jednokierunkowych, aby ułatwić przejazd rowerów. Sporo cyklistów nie zdaje sobie jednak sprawy, że jadąc zgodnie z kierunkiem ulicy, nie należy poruszać się po kontrapasie. Inaczej dochodzi do sytuacji gdy jadąc „pod prąd”, zgodnie z przepisami, mamy spory problem z minięciem się na wąskiej zazwyczaj powierzchni. Tu, przy okazji, mała uwaga do kierujących samochodami: na ulicy z kontrapasem warto rozejrzeć się w OBIE strony przed włączeniem się do ruchu.

 

Szaleństwa na chodnikach

Na chodniku pieszy jest święty. I nic tego nie zmienia. W określonych, wyjątkowych okolicznościach, prawo pozwala na poruszanie się rowerem po chodniku, ale należy pamiętać, że zawsze istnieje wtedy obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Ma on pełne prawie poruszać się po całej szerokości chodnika i może w każdej chwili, niespodziewanie zmienić kierunek swojego ruchu. Tak więc lawirowanie z dużą prędkością między pieszymi to przykład totalnej głupoty. Niedawno znajomy rowerzysta wyżalał się na pieszych, którzy nie poruszają się prawą stroną chodnika, tylko bezczelnie idą gdzie im się podoba. Kolega rowerzysta był bardzo zdziwiony gdy dowiedział się, że to on jest na chodniku gościem i w przypadku potrącenia, byłby jedynym winnym. Warto pamiętać, że taka sama zasada obowiązuje w ciągach pieszo –rowerowych (na niebieskim znaku postać pieszego i roweru oddzielona jest poziomą linią). Takie miejsce to nie droga rowerowa, a ciąg w którym został dopuszczony ruch rowerów. Nadal jednak to pieszy ma pierwszeństwo. 

 

Przejeżdżanie przez pasy

Przejazd przez jezdnię po pasach jest  zabroniony. I jest to całkiem logiczne, bo kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych ma prawo oczekiwać tam… pieszych! Rower, poruszający się ze znacznie większą prędkością może być w takim miejscu sporym zaskoczeniem. Inną sprawą są oczywiście przejazdy dla rowerów, nawet jeśli są one umieszczone tuż obok przejścia. Te miejsca są oznakowane i prowadzący samochód powinien zakładać, że może tam pojawić się rower. Inna sprawa, że kierowcy często znaków „nie zauważają”, ale to już osobny temat. Przy okazji – warto zapamiętać, że przez przejazd rowerowy na rowerze się przejeżdża. Nie wolno w takim miejscu roweru przeprowadzać, gdyż po prostu blokujemy ruchu. Prowadząc rower stajemy się automatycznie pieszym. To samo dotyczy dróg rowerowych.

 

Poruszanie się na drogach rowerowych

To też temat rzeka – wbrew pozorom na takich drogach istnieje oznakowanie i obowiązuje ono wszystkich. Wiele z takich szlaków jest jednokierunkowych, a bardzo łatwo spotkać rowerzystów, którzy nic sobie z tego nie robią. Pamiętajcie też, że droga rowerowa jest jezdnią – nie wolno na niej poruszać się z dziećmi, które nie mają jeszcze karty rowerowej. Wyobraźnia rodzica, który uczy jazdy swoje kilkuletnie dziecko, wypuszczając je przy tym an drogę rowerową, musi być bardzo ograniczona. Wystarczy pomyśleć co może się stać gdy w taki wolno jadący dziecięcy rowerek wpadnie ktoś jadący z prędkością 20 km/h – a rower i jego posiadacz swoje ważą!

 

Znaki i sygnały

Uwaga, niespodzianka – znaki i sygnały obowiązują również rowerzystów. Czerwone światło, zakaz ruchu, droga jednokierunkowa czy nawet ograniczenie prędkości – do nich wszystkich musimy się stosować i pamiętać, że to nie sugestie dotyczące sposobu poruszania się, a obowiązujące prawo.

 

Do listy grzechów rowerowych dodałbym jeszcze jazdę w słuchawkach – nie jest to zabronione przepisami, ale do najrozsądniejszych pomysłów też nie należy. Zmysł słuchu odbywa ważną rolę, zwłaszcza w sytuacji poruszania się rowerem – szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie jak można na własne życzenie narażać się na dodatkowe niebezpieczeństwo i samemu pozbawić się ważnego źródła informacji o sytuacji na drodze.

Najważniejsze jednak jest bezpieczeństwo – i myślę, że warto o tym pamiętać poruszając się rowerem, pieszo czy samochodem. Oczywiście bezpieczeństwo nie tylko własne, ale i innych!