Hospicjum - dom czy umieralnia?

Obrazek użytkownika Roman Krzywiński
19.12.2012

Hospicjum Palium jest największym w Poznaniu ośrodkiem, który zajmuje się kompleksową opieką paliatywną chorych i ich bliskich, jest też miejscem edukacji oraz szkolenia kadry lekarzy, pielęgniarek, psychologów, rehabilitantów wolontariuszy i innych w opiece paliatywno-hospicyjnej.

Hospicjum, szpital, szpitalne łóżko fot. Oleg Ivanov

Hospicjum to przede wszystkim Dom, w którym czekamy na tych, którzy potrzebują opieki oraz tych, którzy chcą ją sprawować w bardzo różnoraki sposób – nie tylko pod postacią profesjonalnej opieki. Prawdziwym celem hospicjów jest pomóc ludziom godnie dożyć śmierci. Hospicjum jest również miejscem miłości, czyli domem, w którym chcemy, aby każdy czuł się potrzebny, zarówno ci, którzy ofiarowują  swoją wiedzę i doświadczenie, swój czas i serce, jak i ci, którzy niosą trudny nie do udźwignięcia ciężar swojej choroby, zbliżania się do kresu życia. Hospicjum jest niezwykłym miejscem współpracy i wzajemnego obdarowywania się swoimi umiejętnościami.  Idea opieki hospicyjnej związana jest ze społecznym zjawiskiem przeżywania śmierci i procesu umierania. Opieka paliatywna ma na celu, ochronę cierpiącego chorego i jego udręczonej rodziny, zapewniając poprawę życia i godne umieranie, w obliczu zbliżającej się śmierci, jest przeciwne eutanazji, nie popiera jednak działań zmierzających do przedłużania gasnącego życia za wszelką cenę.

Hospicjum to również życie

W pamięci pracowników hospicjum pozostają konkretne obrazy: historie pacjentów, z których każda jest inna i niepowtarzalna, ich pożegnania z rodzinami, odejścia w gronie ukochanych ludzi i samotne. Przed odejściem bardzo często pragną spotkać tych, których skrzywdzili, pragną przeprosić lub po prostu się pożegnać. Chorzy decydują się, często po kilkudziesięciu latach przerwy na spowiedź, której wysłuchuje hospicyjny kapelan. Takie historie mają wzruszać, ale przede wszystkim skłaniać do refleksji. Uderzył mnie ten ogrom okazywanego człowieczeństwa i opieki – troska w najlepszym wydaniu, ludzie robiący dla innych to, co najlepsze. Hospicja nie wydają się być miejscami śmierci, ale miłości. Uświadomiłem sobie jak kruche jest ludzkie życie, jak szybko upływa, gdy osobiście czuwałem w hospicjum przy śmierci swojej siostry i innych pensjonariuszy. Dobrze oddają to znane słowa ks. Twardowskiego; „Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”. Tę prawdę można w sposób szczególny dostrzec i doświadczyć właśnie w hospicjum. Miejsce to wywołało we mnie chwile zadumy i refleksji nad życiem własnym i innych, nad światem, a także nad wiarą. Duże wrażenie wywarła na mnie postawa personelu, ich zaangażowanie, trud i serce, które wkładają w wykonywaną pracę, co sprawia, że hospicjum bardziej niż ze śmiercią, kojarzy się z Wiecznym życiem.

To rzadko się zdarza w zwykłych szpitalach. No, ale przecież Hospicjum to prawdziwy dom. Oby takich miejsc było jak najwięcej. Myślę, że ludzie pracujący w Hospicjum to najlepsi pracownicy na świecie – pomagają ludziom umierać tak, jak sobie tego życzą.