Idzie burza

6.05.2017

"Ta pogoda jakaś taka..." - zaczął ni stąd, ni z owąd. Spoglądam za okno, ładna. "...ładna" - kończę za mego rozmówcę. Ten przytakuje i rzuca pointę: "no, za gorąco". Ta krótka wymiana zdań pozwoliła mi się zastanowić nad znaczeniem pogody w rozmowach zasłyszanych na co dzień. Dowiedziałem się ostatnio, że..

Burza | fot. Kevin Burkett, (CC BY-SA 2.0)

"Ciśnienie się zmienia..."

Zmienia się, bo: boli głowa, chce się spać, bo jakoś tak nie ten tego... Ciśnienie odpowiada za każde niepowodzenie, którego doświadczamy i niechęć kładącą się cieniem na nasz wypełniony zamierzeniami grafik. Ciśnienie może akurat rosnąć ("ja mam niskie, to by się zgadzało"), spadać ("ja to od razu czuję, że spada – tak już mam"), co więcej, może pozostawać bez zmian ("tak właśnie od kilku dni jakoś nic mi się nie chce"). Tak czy siak, ciśnienie jest z natury złe i lepiej jakby go w ogóle nie było.

"Idzie na deszcz..."

Rwanie w stawach jest najdoskonalszym tego dowodem. Kiedy one odmawiają posłuszeństwa, nie ma zmiłuj - będzie lało jak z cebra. Nie ma przy tym znaczenia, że dźwigasz akurat 3 kilogramy ziemniaków, 2 buraków, pięciolitrową butlę wody źródlanej i 4 puszki z żarciem dla kota. Jeżeli zdarzyło Ci się w życiu złamanie albo zwichnięcie, stajesz się w detekcji nadchodzącego deszczu specjalistą wyższego poziomu, często z kilkudniowym wyprzedzeniem.

"Jak ma człowiek nie chorować przez taką pogodę..."

Pogoda jest głównym sprawcą naszych zachorowań na przeziębienia i grypy. Choćbyś nie wiem jak się starał uodpornić, zła pogoda dopadnie Cię bez litości. Może to być przy tym pogoda deszczowa ("człowiek zmoknie i katar gotowy"), sucha ("dawno nie padało, to gardło się przesusza"), mroźna ("wdychasz zimne powietrze i choroba gotowa") lub gorąca ("organizm nie przyzwyczajony").

"Kiedyś nie było takiej pogody..."

Pomijając temat globalnego ocieplenia, pogoda jest w naszej strefie geograficznej raczej podobnie kapryśna co kilkadziesiąt lat temu. Wiemy, że powinniśmy się spodziewać ciepła w lecie, zimna w zimie, deszczu na jesień i sporych wahań pogody wiosną - to oczywiście uogólnienie, ale jednak wciąż trafne. Nie przeszkadza to nam jednak dziwić się każdej z tych małych prawd. "Śnieg o tej porze? W zeszłym roku to jeszcze w krótkim rękawku chodziłam", "Na majowe to kiedyś i śnieg spadał, a teraz upał, Panie".

"Ładna dziś pogoda"

Tak rozpoczyna się wiele rozmów pomiędzy spotykającymi się znajomymi, sąsiadami, rodziną. Czy jest w tym coś złego? Miło byłoby urozmaicić repertuar przywitań, ale drzemie w nas coś pierwotnego. Nie oszukujmy się - pogoda ma na nas ogromy wpływ. Dlaczego nie mielibyśmy o niej gawędzić? Pogoda w naszym kraju pozwala na długie dysputy w różnym nastroju, a przecież to właśnie kochamy.

Potraktujcie powyższy tekst z przymrużeniem oka; nic co ludzkie i polskie nie jest mi obce, lubię więc czasem ponarzekać i powyśmiewać. Jest pewnie w przytoczonych przykładach ziarno prawdy, kiedy zatem poczujecie mrowienie w łokciu, weźcie ze sobą parasol - najwyżej się nie przyda.