„Krąg” - Bernard Minier

Recenzja książki

Obrazek użytkownika Brama
3.07.2013

Bernard Minier jest autorem o niezbyt dużym dorobku, liczącym jak dotąd zaledwie dwie powieści. Jednak we Francji, skąd pochodzi, został już obwołany nowym mistrzem kryminału i sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Druga książka autora, Krąg, ukazała się właśnie drukiem na naszym rynku, co postanowiłem wykorzystać do sprawdzenia kunsztu francuskiego pisarza.

Powieść rozpoczyna się dość typowo: od trupa. Zamordowana zostaje Clarie Diemar nauczycielka prestiżowej szkoły w Marsac, spokojnej studenckiej mieścinie. Na miejscu zbrodni zatrzymany zostaje Hugo, jeden z uczniów denatki, który zostaje głównym podejrzanym. Jednak wezwany na miejsce komendant Martin Servaz w okolicznościach zabójstwa, noszącego znamiona rytualnego mordu, rozpoznaje podobieństwo do metod Juliana Hirtmana, seryjnego zabójcy, z którym zetknął się już przy okazji innego śledztwa. Czy rzeczywiście w okolicy krąży nieuchwytny psychopata a do aresztu trafił niewinny chłopak? A może to tylko pogłębiająca się paranoja i obsesja śledczego?

Zanim przejdę do dalszego omówienia książki poświęcę jeden akapit na drobną dygresję. Z początku nie jest to takie oczywiste, jednak w miarę zgłębiania się w lekturze jasnym staje się że Krąg jest... kontynuacją. I faktycznie po sprawdzeniu w internecie okazuje się że, chociaż na okładce nie ma o tym informacji, książka kontynuuje wątki z pierwszej powieści autora (której nie czytałem) – Bielszego odcienia śmierci. Nie przeszkodziło mi to jednak w odbiorze, gdyż główna linia fabularna to zupełnie nowa historia, a czytelnik dostaje wszystkie informacje potrzebne by nie czuł się zagubiony.

Jeśli już to nie z powodu braku informacji, wręcz przeciwnie. Minier bawi się bowiem z czytelnikiem, nieśpiesznie, ale z zegarmistrzowską precyzją dozując fakty. Podsuwa fałszywe tropy, mnoży wątki poboczne, zwodzi czytelnika i swoich bohaterów na manowce. Z pozoru istotne fakty wiodą donikąd, błahe informacje mogą okazać się kluczowe a niezbite dowody niewiele warte. Nic tu nie jest proste a rozwiązanie zagadki umyka nam praktycznie do samego końca. Dawno nie czytałem tak pieczołowicie zaplanowanego i przemyślanego thrillera.

Nieśpieszna z początku akcja wraz z postępami w dochodzeniu i zbliżaniem się bohatera do jego finału wyraźnie przyśpiesza. Samo śledztwo zaś układa się w logiczną całość a prowadzący je komendant Servaz nie jest wykutym w skale niezłomnym herosem. Ma własne problemy, lęki, słabości, zmaga się z duchami przeszłości i własnymi ograniczeniami. To zwykły śledczy, nie żaden wyszkolony były komandos, sprawy rozwiązuje intelektem a nie pistoletem, z którego szczerze mówiąc nie lubi i nie bardzo potrafi korzystać. W podobny, ludzki i wiarygodny sposób opisani są również pozostali bohaterowie powieści.

Minier nie idzie w schematy, nie napędza akcji na siłę, okazuje się, że da się napisać trzymający w napięciu kryminał bez zabijania co chwilę niewinnych ofiar. Odkrywanie kolejnych szczegółów, śladów i okoliczności jest tutaj głównym magnesem, który sprawia, że zagłębiamy się w lekturę. Jednym się to spodoba, innym nie, ale opisy zabójstw, w niektórych książkach bardzo krwawe, sugestywne i naturalistyczne, tutaj są stonowane i nie epatują przesadną przemocą. To zagadka, a nie brutalne morderstwa, buduje tutaj napięcie.

Powieść Miniera to świetny kryminał, obok którego nie powinien przejść obojętnie żaden miłośnik gatunku. Jeżeli tak jak ja szczycisz się tym, że większość literackich intryg rozpracowujesz w połowie powieści to tutaj jest dla Ciebie wyzwanie. Mnie się nie udało, nie wytypowałem zabójcy, ale tym większą przyjemność sprawiła mi lektura Kręgu i tym bardziej jest to pozycja godna polecenia.

Krąg

Rok wydania:
2013
Liczba stron:
544
ISBN:
978-83-7818-419-5
Ocena:
0
10
Zrecenzował: