„Lista marzeń” - Lori Nelson Spielman

Recenzja książki

Obrazek użytkownika Weronika
12.09.2013

Każdy z nas w dzieciństwie przechodził etap planowania swojej przyszłości. Słynne zdanie „jak dorosnę to zostanę…sławną piosenkarką, artystą, weterynarzem, archeologiem albo nie, lepiej strażakiem” usłyszał zapewne każdy rodzic. Z czasem te dziecięce marzenia zostały zweryfikowane przez brutalną rzeczywistość, a niektóre okazały się przejściową fascynacją. Nie oznacza to jednak, że nie warto marzyć. Ktoś powiedział mi: ”marzenia się nie spełniają, marzenia trzeba spełniać” tylko czy marzenia wypowiedziane w dzieciństwie mają racje bytu w dorosłym życiu?

Lista Marzeń Okładki "Listy marzeń"

„Lista marzeń” autorki Lori Nelson Spielman to ciepła opowieść o bezwarunkowej miłości, marzeniach i konsekwencji w dążeniu do wyznaczonego celu. Brett Bohlinger trzydziestoczteroletnia bohaterka powieści ma poukładane życie. Pracuje w rodzinnej firmie, dobrze zarabia i związana jest z przystojnym i ambitnym prawnikiem. Stara się nie dostrzegać pewnych rzeczy, liczy się ta mała stabilizacja, którą posiada. Po śmierci Matki, Brett jest pewna że zostanie dyrektorem firmy i odziedziczy fortunę. Testament zupełnie zmienia jej życie, kiedy okazuje się że Elizabeth ma inny plan dla swojej córki. Zamiast awansu i milionów dolarów Brett otrzymuje listę.. Listę swoich marzeń spisanych w wieku 14 lat. Jeśli w ciągu roku Brett wykona wszystkie punkty z listy, odziedziczy należną jej część spadku.

Szokujące zderzenie z dziecięcymi marzeniami, rujnuje poukładane życie dziewczyny. Bo jak w małym mieszkaniu trzymać konia, albo jak utrzymać dobre relacje z ojcem który od wielu lat nie żyje? Ambitna Brett nie poddaje się jednak i za wszelką cenę stara się wypełnić ostatnią wolę Matki, a ta z kolei przygotowała listy dla córki, które Brett dostaje po każdym wykonanym zadaniu. Sprawia to, że między kobietami występuje swego rodzaju dialog, dialog przekraczający granicę śmierci. Odhaczając kolejne punkty Brett uświadamia sobie, że obecna praca (z której zresztą została zwolniona zgodnie z życzeniem Matki) nie dawała jej satysfakcji, partner nie spełnia jej oczekiwań, a wielka fortuna którą ma odziedziczyć nie ma dla niej znaczenia. Lista dziecięcych marzeń i konsekwencja w ich realizacji otwiera Brett oczy na to w jakim świecie żyła i jak bardzo różni się to od idealnego obrazu, pomaga jej rozliczyć się z kompleksami z dzieciństwa i prostuje drogę do szczęścia.

„Lista marzeń” debiutancka powieść Pani Spelman to dobra lektura na zbliżające się  jesienne wieczory. Jest zabawna, wciągająca i momentami wzruszająca. Pokazuje to co ważne w życiu – miłość, przyjaźń i marzenia. I tu przychodzą mi do głowy słowa Ryszarda Riedla „Jak człowiek nie marzy – umiera”, więc może jednym z punktów naszej listy powinno być: zawsze mieć marzenia...?

Lista marzeń

Rok wydania:
2013
Liczba stron:
416
ISBN:
978-83-7818-201-6
Ocena:
7
10
Zrecenzował: