Miasto 44

Recenzja filmu

Z cyklu: Krótka piłka

Obrazek użytkownika Brama
26.09.2014

Sezon urlopowy mamy już powoli za sobą, więc cykl Krótka Piłka również wraca z wakacji. Wraca i szykuje nam powrót do przeszłości, bolesnej przeszłości, dodam, bo do kina wybrałem się na Miasto 44. Nie da się ukryć, że Powstanie Warszawskie jest jedną z najbardziej tragicznych kart naszej historii. A jak z tą historią obchodzi się nowy film Jana Komasy?

Miasto 44 - materiały promocyjne Miasto 44 - materiały promocyjne

Szczerze mówiąc, widząc urywki filmu na zwiastunach spodziewałem się bardziej "fajnego" filmu. Obawiałem się trochę czy nie dostaniemy przebajerzonej papki dla nastolatków. Na szczęście są to jedynie krótkie momenty, pojedyncze sceny, nakręcone bardzo nowocześnie, na przykład w efektownym slow motion. Pojawia się nawet dub step w charakterze podkładu muzycznego. Takie zabiegi obserwujemy tylko w kluczowych dla historii momentach. Kiedy świat bohaterów staje na głowie reżyser łamie też filmową konwencję. Wbrew pozorom nie zaburza to harmonii całości, a te chwile "wizualnej euforii" szybko się kończą by sprowadzić bohaterów i widza z powrotem do brutalnej rzeczywistości.

Na dużym ekranie obserwujemy wpierw niewesołą sytuację okupowanej Warszawy, rodzący się bunt, następnie wybuch powstania. Początkową wiarę w zwycięstwo i powrót do normalności szybko zastępuje strach, beznadzieja i niemoc. Całość świetnie ilustruje ścieżka dźwiękowa, utwory z epoki, a także, wraz z postępem scenariusza, coraz bardziej współczesne kompozycje. Wszystko to jakoś gra razem i gra świetnie.

Zdecydowanie muszę pochwalić także stronę techniczną filmu, której nie sposób cokolwiek zarzucić. Naoglądałem się już dość polskich filmów nakręconych na pół gwizdka bo nie starczyło budżetu. Tutaj tego nie znajdziesz. Zarówno efekty specjalne jak i udźwiękowienie sprawiają, że widz czuje się jakby tam był i boleje nad ogromem zniszczeń. To nie obraz dla wrażliwych, ale nie mogę odmówić mu uczciwości w ukazywaniu wojennego piekła. Sceny batalistyczne i wojenne okrucieństwo nakręcono w bardzo naturalistyczny sposób, film tak jak wojna nie oszczędza nikogo. Jedyne czego żałuję to, że gdzieś w połowie drogi film traci na chwilę tempo, za dużo jest "mazgajstwa" i błądzenia po zrujnowanym mieście a za mało walki, ale widocznie również tę stronę powstania filmowcy chcieli należycie nakreślić.

Miasto 44 to film po trzykroć dobry. Dobrze napisany, dobrze zagrany i przede wszystkim dobrze nakręcony. Brutalnie i dosadnie, ale bez zbędnej przesady. To ważny film, z całą pewnością nie "fajny", ale na pewno taki, który trzeba zobaczyć. Zdecydowanie polecam.

Miasto 44

Reżyseria:
Scenariusz:
Zdjęcia:
Czas trwania:
130 min.
Premiera:
19 września 2014 (Polska), 30 lipca 2014 (świat)
Ocena:
8
10
Zrecenzował: