"Mocarstwo" - Marcin Wolski

Recenzja książki

Obrazek użytkownika besek
24.01.2013

Polska jako mocarstwo, które po upadku Hitlera stoi na straży światowego pokoju. Zamiast ZSRR dwa państwa rosyjskie, które jednoczą się jako Cesarstwo. Zamiast Niemiec, jedenaście małych państw. I terytorium Rzeczpospolitej, które rozciąga się od Bałtyku aż do Morza Czarnego. Tak wygląda świat w powieści "Mocarstwo" Marcina Wolskiego.

Choć książka jest kontynuacją wydarzeń następujących w "Wallenrodzie", można traktować ją też jako samodzielną pozycję. Autor zadbał o czytelników, którzy nie zetknęli się z pierwszym dziełem i skrótowo opisał najważniejsze fakty, prowadzące do obecnego stanu rzeczy. Dowiadujemy się o nich wraz z głównym bohaterem - Markiem Kopińskim. Ten żyjący w PRLu dźwiękowiec trafia nagle do równoległej rzeczywistości, w której wydarzenia potoczyły się w nieco inny sposób niż znany nam z podręczników historii. Jeśli chcemy znać szczegóły, warto zacząć lekturę we właściwej kolejności. 

Smutna rzeczywistość Polski Ludowej jest na ogół dołująca, a Kopiński z przyczyn politycznych wyleciał właśnie z pracy w Telewizji Polskiej. Jednak potrafi znaleźć plusy w otaczającym go świecie. Wymyśla na przykład jak można wykorzystać obowiązującą w stanie wojennym godzinę policyjną, do zaciągnięcia dziewczyny do łóżka. Dowiadujemy się przy okazji jakie konsekwencje może mieć jednorazowy numerek, a są one poważniejsze niż niechciana ciąża. Zwłaszcza gdy mąż kochanki okazuje się być zomowcem. I to wkurzonym.

Równoległa rzeczywistość, do której trafia główny bohater jest uzasadniona całkiem logicznie. Występuje w niej wiele postaci, które są znane z naszego świata, ale ze względu na inny bieg wydarzeń, znalazły się w zupełnie innych rolach. Jak chociażby generał Ślepowroński, który jest alternatywnym odpowiednikiem Wojciecha Jaruzelskiego (wywodzącego się z rodziny herbu Ślepowron). Karol Wojtyła również prowadzi inne życie – jako że nigdy nie został wybrany papieżem, zajmuje się zupełnie innymi sprawami, u boku pięknej żony.

W „Wallenrodzie” największy zarzut jaki można było postawić autorowi to sposób w jaki połączył rzeczywistość realną z tą alternatywną (zobacz recenzję „Wallenroda”). I tu problem się powtarza. Moim zdaniem powieść obroniłaby się sama, bez dodatkowego uzasadniania i łączenia jej z tym co dzieje się w „prawdziwym” świecie. Autor miał jednak inną wizję i postanowił, że bohatera należy przenieść w ciekawszy sosób. Marek Kopiński, uciekając przed mężem swojej kochanki, przebiega przez solidny, ceglany mur. Mur go wchłania i przenosi do Rzeczpospolitej sięgającej „od morza do morza”. Na szczęście dla bohatera, przeniosło go właśnie tam, a nie do Hogwartu. Harry Potter mógłby być nieźle zaskoczony, choć na pewno zyskałby dobrego sojusznika w walce ze złem.

Tutaj sojusznika zyskują jednak inni bohaterowie, znani z poprzedniej części powieści. Historia, której niechcącym bohaterem staje się Kopiński naprawdę trzyma w napięciu. Można powiedzieć, że niektóre jej elementy przypominają sceny z Jamesa Bonda. Nie zabraknie bowiem pięknych kobiet szpiegujących na rzecz wroga, luksusowych jachtów i wielkich mistyfikacji, które mają wprowadzić cały świat w błąd (a potem, gdy zostaną ujawnione, w osłupienie).

Wolski prowadzi całą opowieść  bardzo umiejętnie, odpowiednio dawkując napięcie. Dba o szczegóły i powiązania historyczne między postaciami oraz wydarzeniami występującymi w świecie rzeczywistym, a tymi w świecie alternatywnym. Książkę więc pochłonąłem z ogromnym zaciekawieniem. Oprócz naciąganego sposobu w jaki bohater przenosi się między światami, tylko jedna rzecz mi przeszkadzała. Autor czasem zbyt uparcie porusza temat alternatywnych rzeczywistości, który pojawia się w dyskusjach bohaterów (nawet tych, którzy nie mają pojęcia o „przejściu” między światami . Lepiej byłoby po prostu pozwolić alternatywnej historii się toczyć.

Ale mimo to – książkę gorąco polecam. Zwłaszcza wielbicielom talentu pisarskiego Marcina Wolskiego i jego ogromnej wyobraźni. A także wszystkim, którzy lubią zastanawiać się „Co by było gdyby…?” 

Mocarstwo

Przekład:
Wydawca:
Rok wydania:
2012
Liczba stron:
304
ISBN:
9808377851173
Ocena:
7
10
Zrecenzował: