Nauczyciel wirus

Obrazek użytkownika Filip Krause
24.03.2020

Kiedy kolejne wykresy i tabele pokazują wykładniczy przyrost zarażonych i ofiar, czujemy strach, niepewność, myślimy o przyszłości bliższej i dalszej, zastanawiamy się jak będzie wyglądał świat po… Czy możemy wyciągnąć z tego trudnego doświadczenia jakieś lekcje?

fot. Esparta Palma | Fickr, CC BY-SA 2.0 fot. Esparta Palma | Fickr, CC BY-SA 2.0

Lekcja polityczna

Zdolność reakcji zarówno w celu zapobiegania, jak i usuwania skutków pandemii pokazuje jak poszczególne państwa są na takie sytuacje przygotowane. Uzmysławia nam także, że ludzie u władzy mogą podejmować niepopularne decyzje mając w zanadrzu miesiące lub lata budowania pozycji i pewnej wizji rządzenia. Mamy wszakże premiera Johnsona, który wprost mówi: wielu z waszych bliskich straci życie, ale większość się uodporni. Mamy także Włochów, którzy krzyczą: nie powielajcie naszego błędu, nie lekceważcie problemu. Nie zamierzam wskazywać który z narodowych pomysłów na walkę jest najlepszy, bo sytuacja jest przecież bezprecedensowa w naszym pokoleniu. Ważne jest jaką lekcję możemy wyciągnąć z obserwowania globalnej sceny politycznej.

Dziś bardziej niż kiedykolwiek musimy ufać rządzącym i zawierzyć im nasze bezpieczeństwo. Nie sposób wyobrazić sobie sytuację zbiorowego nieposłuszeństwa wobec nakazów i zaleceń. Sprawność i zdolność egzekwowania planu, który – to ważne – jest zbudowany na solidnych przesłankach co do jego słuszności, świadczy teraz o rzeczywistej sile. Żadne umizgi, ogólniki wypowiadane w nowomowie i czcze obietnice dziś działać nie mogą, bo weryfikacja takich czynów przyjdzie nadzwyczaj szybko, dużo szybciej niż w czasach bez pandemii. Teraz ważna jest szczerość, najlepiej taka, która pozwoli powiedzieć: zrobiliśmy wszystko, żeby móc patrzeć wam w oczy.

Lekcja biologii

„To się kiedyś skończy”, słyszymy tu i ówdzie. Nikt nie wie jak szybko i jak będzie wyglądał świat po pandemii koronawirusa. Trudo formułować jakikolwiek tezy i zakładać możliwe rozwiązania. Wirusolodzy nie są pewni czy wirus zniknie tak szybko, jak się pojawił, czy zostanie z nami na długie miesiące lub lata. A co jeżeli zostanie z nami już na zawsze? Jak może wyglądać nasze życie z nieustannym zagrożeniem, które jest niewidoczne?

W pewnym sensie nasze życie dzieli się na to przed wybuchem pandemii i obecne. Nie sposób wyobrazić sobie ludzkości po takim doświadczeniu, która nie jest bardziej świadoma mikroskopijnego świata mogącego wpływać na losy historii. Ludzie polubią się z mydłem, zastanowią się przed dotknięciem publicznych sprzętów i klawiatur; strach przed sezonową grypą zyska na sile. Nie dlatego, że sama grypa stanie się groźniejsza, ale dlatego, że świadomość jej istnienia i corocznego żniwa w postaci ludzkich istnień będzie teraz rzeczywista.

Lekcja kultury

Po pustych ulicach hula wiatr. Pojedynczy przechodnie zmierzają jedynie do sklepów spożywczych i aptek lub na krótki spacer. Z oczywistymi wyjątkami potwierdzającymi regułę tak dziś wygląda nasza rzeczywistość. Nie działają kina, muzea, filharmonie, domy kultury i biblioteki. Wydaje się, że to niewielka strata dla społeczeństw, które zatraciły się już w elektronicznym świecie smartfonów, komputerów, konsol i niezliczonych gadżetów organizujących nasze życie. A jednak dziś stajemy się świadomi tego jak ważna jest dla nas kultura przez duże K.

Kina organizują sprzedaż biletów, z których skorzystamy po zakończeniu pandemii i bilety te sprzedają się błyskawicznie. Filharmonie zapraszają do wspólnego uczestniczenia w koncertach online, otwierają przepastne archiwa nagrań, które mogą stać się dla wielu początkiem przygody ze światem muzyki poważnej. Księgarnie tradycyjne obiecują dostarczać książki bezpłatnie pod nasze drzwi, organizują czytanie w Internecie, udostępniają e-booki i audiobooki, abyśmy nie stracili związku z literaturą. Przykłady mnożą się każdego dnia bo i ludzka wyobraźnia jest nieskończona. Wszystkie one pokazują, że kultura jest jednym z pierwszych zjawisk, za którymi tęsknimy, tuż po bliskich kontaktach z drugim człowiekiem.

Lekcja etyki

A teraz lekcja indywidualna dla każdego z nas. Byłbym niespełna rozumu, gdybym zasugerował czym będzie dla Ciebie, drogi czytelniku. Jestem natomiast skłonny założyć, że koronawirus zmienił nas wszystkich i nie piszę o strachu, ani zdrowiu. Jestem przekonany, że każdy z nas ma swoje przemyślenia na temat tego jak będzie wyglądało teraz nasze życie. Przecież świat nie będzie już taki sam. Obserwujemy właśnie co w życiu jest ważne i co liczy się w nim bardziej, a co mniej. Ktoś zrozumie, że warto spędzać więcej czasu z bliskimi, ktoś inny, że potrzebuje czasem samotności, której teraz spróbował. Czymkolwiek nie byłoby to dla Ciebie, wsłuchaj się w tę lekcję.

Zapamiętaj każdą wątpliwość w sens konsumpcjonizmu,

Zanotuj uczucia wobec osób, za którymi tęsknisz,

Zachowaj w sercu swoje obawy o przyszłość cywilizacji…