Ostatnie kuszenie Chrystusa

Obrazek użytkownika Roman Krzywiński
15.10.2012

„Dwojaka istota Chrystusa – tak ludzkie, tak nadludzkie pragnienie, dosięgnięcia Boga... Zawsze było dla mnie nie zgłębioną tajemnicą. Moją największą udręką oraz źródłem wszystkich trosk i radości już od wczesnej młodości, była odwieczna, bezlitosna walka między duchem a ciałem. Moja dusza zaś, jest miejscem spotkania tych dwóch armii” (Nikos Kazantzakis, fragment powieści „The Last Temptation Of Christ”).

Kadr z filmu "Ostatnie kuszenie Chrystusa"

Film jest fikcją odwiecznego konfliktu duchownego. Jego akcja oparta jest na ewangelii.

„Ostatnie kuszenie Chrystusa „ – film którego kiedyś nie można było zobaczyć w żadnym  kinie. Powód: dzieło kontrowersyjnego reżysera obraża uczucia religijne chrześcijan. Jest to według mnie wielkie nieporozumienie. Film ten polecić mogę każdemu, kto do spraw wiary podchodzi jak człowiek myślący, świadomy swoich przekonań i konsekwencji z nich płynących. Dzieło Scorsese określić można mianem apokryfu (nieautentyczny, wątpliwy), gdyż przedstawia niezawarte w Ewangeliach fakty z życia Jezusa Chrystusa.

Akcja filmu rozpoczyna się, kiedy Chrystus (grany przez Willema Dafoe) jest już dorosłym człowiekiem. Jako cieśla wykonuje krzyże dla Rzymian i uczestniczy w ukrzyżowaniach, asystując przy przywiązywaniu skazańca do krzyża. Chrystus słysząc wokół siebie tajemnicze głosy, których źródło nie jest dla niego jasne (nie wie, czy głosy pochodzą od Boga czy szatana), opuszcza swój dom i zakochaną w nim Marię Magdalenę, i udaje się na pustynię, by znaleźć odpowiedź na pytanie: kim jest. Tam dokonuje się jego jedna z wielu przemian wewnętrznych. Postanawia zbawić świat miłością, a z człowieka pełnego rozterek, wątpliwości, pokus i obaw rodzi się świadomy przeznaczenia syn Boga. Jego najbliższym przyjacielem i towarzyszem zostaje Judasz (Hervey Keitel). Judasz zapowiada mu wówczas, że jeśli zbłądzi lub zmieni swoje plany zostanie przez niego zabity nożem. Tu rozpoczyna się historia o życiu Jezusa zbliżona do tej, którą znamy z Ewangelii kanonicznych.

Podobieństwo między Pismem Świętym a filmem kończy się w chwili, kiedy Chrystus zostaje ukrzyżowany. Pojawia się przed nim mała dziewczynka, jego „anioł stróż” i oznajmia mu, że nie on jest Mesjaszem i nie musi umierać na krzyżu. Idąc po głosie swego anioła żeni się, płodzi dzieci i zakłada szczęśliwą rodzinę. Będąc już starym człowiekiem, na łożu śmierci odkrywa prawdę o sobie i powraca na krzyż (tu warto zwrócić uwagę na wspaniałą scenę spotkania Chrystusa z apostołami Piotrem i Judaszem. Kiedy Judasz wszedł do komnaty, w której leżał Jezus, rzekł: „Zdrajca. Twoje miejsce było na krzyżu. Tak chciał Bóg. Kiedy zbliżała się śmierć uciekłeś, żeby wieść w ukryciu zwykłe życie. Robiliśmy, co do nas należało, a ty – nie! Jesteś tchórzem”).

Wyrażenie „powrotu na krzyż” jest o tyle nieprecyzyjne, że odbiorca filmu nie jest do końca przekonany o tym, czy Chrystus rzeczywiście zszedł z krzyża, założył rodzinę i ponownie dał się ukrzyżować.Ta niezwykle sugestywna wizja życia Jezusa, nie została, lub po prostu nie chciała zostać zrozumiana przez kręgi chrześcijańskie. A przecież była to tylko nowatorska próba spojrzenia na jego życie. Czy Jezusowi nie wolno było mieć rozterek, problemów? Czy nie wolno mu było bać się bólu, upokorzenia. Przecież alternatywna historia od momentu zdjęcia z krzyża odbywała się niejako na pobocznym torze, jakby Bóg chciał przekazać swemu synowi jak wygląda życie rodzinne. Może wiedział, że ten i tak wróci na krzyż. Może to była próba wiary? A może Jezus po prostu wrócił na krzyż aby uciec przed oskarżeniami Judasza i apostołów którzy mieli do niego słuszną pretensję o to, że zszedł z krzyża. Jedna z możliwych interpretacji zakłada, że wszystkie wydarzenia miały charakter potencjalny – Jezus w ułamku sekundy ujrzał to, co mogłoby się zdarzyć gdyby posłuchał swego „anioła stróża”. W ten sposób jego męczeństwo nabrało głębszego sensu: na krzyżu umarł prawdziwy człowiek i prawdziwy Syn Boży.

Dlaczego film wywołał takie  kontrowersje? Czy przedstawiona w nim historia Jezusa Chrystusa kłóci się, bądź podważa dogmaty religii chrześcijańskiej? W moim przekonaniu – nie! Film jest dobrym, ba, nawet bardzo dobrym materiałem do przemyśleń. Prawdziwie głębokich przemyśleń.

Tytuł: „Ostatnie kuszenie Chrystusa” ( „The Last Temptation of Christ”)
Rok produkcji: 1988
Reżyseria: Martin Scorsese
Scenariusz: Paul Schrader
Na podstawie powieści: Nikosa  Kazantzakisa
Występują: Willem Dafoe, Haey Keitel, Paul Greco, Steve Shill, Verna Bloom