PlayStation 4 i Xbox One - kolejna generacja konsol stała się faktem

Obrazek użytkownika Brama
3.12.2013

Amerykanie już od przeszło dwóch tygodni, my dopiero teraz – od 29. listopada – możemy zasmakować nowej, ósmej już generacji konsol. A to za sprawą europejskiej, a więc i polskiej premiery PlayStation 4. Szczęśliwcy, którym się udało mają już swoje PS4 w domu, pechowcy, którzy na swój egzemplarz się nie załapali muszą poczekać do 6 grudnia na kolejną dostawę.

Xbox One Xbox One | fot. Marco Verch (Flickr: XBOX ONE @ Gamescom) (CC-BY-2.0)
  • PlayStation4

Konsola znika ze sklepów w błyskawicznym tempie. Szał nie omija także polskich miast i marketów, w których PlayStation jest dosłownie wyrywana z rąk innych kupujących. Podobnie sprawa wygląda w Ameryce w przypadku Xboxa One. Obie konsole rozeszły się w imponującej liczbie ponad miliona sztuk w pierwsze 24 godziny swojego pobytu na rynku. Gracze spragnieni są nowości i powiewu świeżości, ale czy już teraz - tak na chłodno - jest sens rzucać się na nową generację? Myślę, że nie bardzo. Ale po kolei, jak to mawiają w PKP.

This is for the players

Takim hasłem Sony reklamuje swój sprzęt i faktycznie konsola zdaje się być idealnym rozwinięciem marki PlayStation. Japoński koncern zadbał o to by w większych europejskich miastach można było konsolę przedpremierowo pomacać. Dlatego i mnie udało się nową PlayStation 4 troszkę przetestować. Nowy kształt kontrolera – DualShocka 4 to krok w zdecydowanie dobrym kierunku, przesiadka z jednej strony jest bezbolesna, palce same odnajdują się tam gdzie być powinny; a z drugiej czuć wyraźną poprawę ergonomii i precyzji sterowania. Było dobrze a jest jeszcze lepiej!

Oczywiście ciężko jest oceniać gry po kilkunastominutowym ich ograniu, zapoznając się jedynie z ich drobnym urywkiem, ale i bez szerszych testów mogę stwierdzić, że nowej jakości w gameplayu na tę chwilę nie ma. Jest ładniej, szybciej, lepiej, ale bez rewolucji, na tę będziemy musieli poczekać co najmniej do premiery kolejnych tytułów, a osobiście uważam, że wcześniej niż w marcu, kiedy to dostępne będą InFamous Second Son oraz DriveClub, zakup mija się z celem. Bo Killzone, Resogun czy Knack (który mnie rozczarował, ale może się spodobać dzieciom) oraz kilka głośnych tytułów multiplatformowych (a więc w większości dostępnych także na PS3 i Xboxa 360) wiosny nie czynią. Lista tytułów startowych zbyt imponująca nie jest. Sam wstrzymam się z zakupem do premiery Wiedźmina 3 (multiplatforma), czekam też na Order 1886 i Uncharted 4.

Xbox One has the best games (?)

Nieco lepiej pod tym względem jest w przypadku konsoli Microsoftu, ale tylko nieco lepiej. Oprócz tytułów dostępnych na inne konsole dostajemy świetną Forzę Motorsport 5 oraz dobrze przyjęte Dead Rising 3 i Killer Instinct, ale już Ryse: Son of Rome oferuje niewiele poza dobrą grafiką. Na takie hity jak Halo 5, Quantum Brake czy Titanfall przyjdzie nam jeszcze poczekać. Niestety tak samo jest z samym Xboxem One, bo choć o mającej miejsce 22 listopada premierze sprzętu mówi się „światowa” to tak naprawdę mowa o zaledwie trzynastu uprzywilejowanych krajach, które już konsolę dostały. Polska brana pod uwagę będzie dopiero w trzecim rzucie i jak na tę chwilę nie wiadomo nawet kiedy to będzie, oby nie na przyszły sezon gwiazdkowy.

Dobra wiadomość dla tych, którzy amerykańską konsolę będą chcieli ściągnąć np. od naszych zachodnich sąsiadów – również w Polsce już teraz bezproblemowo pogramy przez sieć, czy ściągniemy poprawki do gier. Po pierwszym uruchomieniu konsoli wystarczy podać jako lokalizację np. Wielką Brytanię a następnie zalogować się na swoje, już istniejące, konto Xbox Live (lub założyć nowe) by cieszyć się usługami sieciowymi Microsoftu. Niestety ewentualne naprawy gwarancyjne trzeba będzie puki co, do czasu oficjalnej polskiej premiery, załatwiać za granicą.

 

Biorąc pod uwagę, że zarówno Xbox One jak i PlayStation 4 oferują nam zaledwie kilka gier, w które nie zagramy jeszcze na (już teraz) poprzedniej generacji to trudno powiedzieć, że zakup w tym momencie nowej konsoli to rozsądne posunięcie, zwłaszcza, że jednej z nich nie ma jeszcze na naszym rynku. Jeżeli ktoś lubi tylko jakiś konkretny gatunek to z ilością interesujących dla niego gier będzie naprawdę kiepsko. Ale na szczęście nikt nie każe nam być zawsze rozsądnym i czasami po prostu trzeba zaszaleć. No i ktoś musi napędzać ten biznes, żeby nowe lepsze gry mogły powstać :-) Dlatego decyzję o zakupie każdy musi podjąć sam. A ja muszę przyznać że i mnie nowa generacja bardzo kusi, ale póki co to nadrobię zaległości na tej już odchodzącej.