Przewrotny los w "Greckiej mozaice" Hanny Cygler

Recenzja książki

Obrazek użytkownika greenlady
12.02.2014

Życie człowieka można porównać do wielobarwnej mozaiki mijających dni, spotykanych ludzi, wrażeń i uczuć. W najnowszej książce Hanny Cygler ta mozaika ma kolor i zapach Grecji.

Grecka mozaika Fragment okładka książki "Grecka mozaika".

„Grecka mozaika” Hanny Cygler, opublikowana nakładem wydawnictwa REBIS, prezentuje nam niezwykłą życiową mozaikę. Mozaikę czasów, miejsc i pokoleń. Prezentuje losy ciasno ze sobą splecione, które jednak biegną daleko od siebie, nierzadko na innych kontynentach lub w innych epokach. Zagubionych nici losu w „Greckiej mozaice” poszukuje zarówno Nina, Polka pracująca jako pokojówka w jednym z hoteli na Korfu, jak i Jannis, grecki biznesmen. Ona, młoda, niepokorna, nieufna i wciąż szukająca swojego miejsca na ziemi. On, dojrzały ojciec trójki dzieci, który powoli oswaja się z myślą o przejściu na emeryturę. Pozornie nic ich nie łączy, w rzeczywistości łączy ich bardzo wiele. Nina przybyła do Grecji nie tylko w celach zarobkowych. Nina chce poznać swego ojca, zaś zdobyte w Polsce poszlaki wskazują, iż ojcem tym może być właśnie Jannis. Spotkanie tych dwojga otwiera drzwi do przeszłości, które Jannis dawno za sobą zamknął. Teraz opowiada Ninie zawiłą historię swojej rodziny. Historię rodziny uciekającej z ogarniętej wojną domowej Grecji i osiedlającej się w Bieszczadach. Historię rodziców Jannisa: matki Ismeny, jej miłości do amerykańskiego żołnierza i ostatecznie małżeństwa z ojcem Jannisa, partyzantem Jorgosem. Wreszcie opowiada historię własnego życia w Polsce, historię trudną i gorzką, do której nie powracał przez długie lata życia w Grecji. Spotkania z Niną i snute opowieści budzą w Jannisie głęboko skrywane pragnienia i nadzieję, że być może los szykuje dla niego nowe niespodzianki. U Niny zaś spotkania te spowodują zaskakującą zmianę sposobu patrzenia na życie.

Trzeba było żyć! I to jak najpiękniej i najradośniej!

Biorąc po raz pierwszy „Grecką mozaikę” do ręki spodziewałam się tkliwej historii spotkania ojca z córką, o której istnieniu nie wiedział. Przypuszczałam nawet, że na kartach książki napotkam zakochanych i wakacyjny romans. Tymczasem przeczytałam niezwykle wciągającą powieść wręcz historyczną, w której nie zabrakło ani tkliwości, ani miłości. Z zapałem śledziłam przeplatające się historie, ludzkie emocje i dramatyczne wybory, rozsiane po całym świecie. Z przyjemnością czytałam o z pozoru zwykłych ludziach, rzuconych w wir życia, skazanych na wątpliwości, błędy, sukcesy lub porażki. Z wiru tego wyłaniał się obraz człowieka ostatecznie jednak zadowolonego z życia, z chwil, które przeżył i doświadczeń, które zdobył. Jedyne, czego odczuwam niedosyt, to Grecja i jej atmosfera, biało-niebieska, wyprażona słońcem, wypełniona cykaniem cykad, której chwilami mi w opisach brakowało.

„Grecką mozaikę” czyta się doskonale. Zawiłości historii wspaniale wygładza przemyślana narracja, historie przeplatają się ze sobą równomiernie, tak, że nie sposób się którąś znudzić, kolejne opowieści rzucają coraz więcej światła na przyczyny dokonywanych przez bohaterów wyborów, nie raz całkowicie zaskakując. A to, co zapamiętam na bardzo długo, to ciepłe, nieco wakacyjne, ale przede wszystkim optymistyczne wrażenie, jakie lektura po sobie zostawiła. Na koniec cytat, który zapadł mi szczególnie w pamięć. Cytat, którego treść proponuję przepisywać na receptę każdemu, bez wyjątku. „Nie było jednak sensu rozmyślać, co te antyczne tkaczki uknuły sobie na jej temat. Trzeba było żyć! I to jak najpiękniej i najradośniej!”.

Grecka mozaika

Autor:
Przekład:
Rok wydania:
2014
Liczba stron:
350
ISBN:
978-83-7818-488-1
Ocena:
7
10