Relacja z targów Poznań Game Arena 2012 - dzień prasowy

Obrazek użytkownika Brama
29.10.2012

26 października 2012

Godzina 9:00 rano to dla mnie moment, w którym wracam do domu po nocce w pracy. Szybko jem śniadanie, ogarniam się i do łóżka. Dzisiaj długo nie pośpię, ale czego człowiek nie robi dla swojej pasji. Nastawiony na godzinę 12:00 budzik jest dzisiaj wyjątkowo mało przekonujący, w końcu zwlekam się jednak. Teraz kąpiel, golenie (trzeba jakoś wyglądać), ubieram się i pakuję w plecak. Upewniam, że niczego nie zapomniałem i wychodzę z domu. Dwadzieścia minut autobusem, przesiadka na tramwaj i w kolejne tyle jestem pod wejściem Międzynarodowych Targów Poznańskich. Jest godzina 14:07, rozpoczyna się dla mnie pierwszy, tzw. prasowy, dzień targów Poznań Game Arena.

Targi PGA fot. Arkadiusz Konstańczak - Reklama PGA
  • Raport o rynku gier w Polsce
  • Turnieje Cybersportu
  • Pokaz mody dla graczy
  • Debata na temat ACTA

Na miejscu okazuje się, że nie potrzebnie aż tak się śpieszyłem – planowane na 14:30 oficjalne otwarcie targów przesunęło się na 14:50. Był zatem czas by rozejrzeć się po oddanych do dyspozycji PGA halach. Oprócz głównej sceny, gdzie odbywać mają się pokazy i konferencje, są jeszcze dwie przeznaczone dla wystawców, na razie jednak nie ma czego oglądać – większość stoisk jeszcze się rozkłada, hostessy dopiero zaczynają krążyć. Otwarcie w końcu następuje: Dyrektor Grupy Produktów MTP, pan Janusz Marczak pokrótce opowiada o tradycji, powracających po trzech latach przerwy targów i zapowiada, że teraz będą jeszcze lepsze.

Zaraz po otwarciu zaplanowana jest prezentacja raportu o polskim rynku gier komputerowych. Panowie Grzegorz Miller i Adam Kozłowski z firmy Monday PR, która go przygotowała, wychodzą na scenę, jednak współpracy odmawia rzutnik. Po ponad dwudziestominutowym poślizgu, w końcu udaje się uruchomić sprzęt, jednak kilka osób zdążyło opuścić salę. Ich strata, bo ominęła ich bardzo ciekawa prezentacja. Okazuje się, że polski rynek gier ma się bardzo dobrze i stanowi ok 10% rynku światowego (gdyby się ktoś zastanawiał – to bardzo dużo). W polskich mediach coraz więcej mówi się i pisze o grach i są to zazwyczaj pozytywne lub neutralne doniesienia. Nieco gorzej jest z rozpoznawalnością polskich producentów gier – część rodzimych graczy nie ma pojęcia, że grając np. w Bulletstorm'a czy nawet Wiedźmina ma do czynienia z polską produkcją. Autorzy raportu domniemywają, że przyczyną mogą być anglojęzyczne nazwy studiów deweloperskich. Okazuje się, że bardzo blisko mi do typowego gracza: przeciętny miłośnik elektronicznej rozrywki to dwudziestosiedmioletni mężczyzna (ale okazuje się, że kobiet gra niewiele mniej), mieszka w dużym mieście i gra ok. 13 godzin tygodniowo. To nie wszystkie z interesujących informacji zebranych w raporcie, a jego pełna wersja miała zostać udostępniona do pobrania ze strony targów zaraz po zakończeniu prezentacji (jednak w chwili pisania tekstu jeszcze go nie było, ale ma być dostępny po zapisaniu się na newsletter serwisu badaniagraczy.pl).

Kolejnym zaplanowanym wydarzeniem była konferencja Cybersportu, która się... nie odbyła. I właściwie nie wiadomo dlaczego. Jej organizatorzy równocześnie prowadzili turnieje sieciowe i prawdopodobnie „nie ogarnęli” tematu. Trochę szkoda, bo mimo że polscy e-sportowcy osiągają międzynarodowe sukcesy to ta dyscyplina nie jest jakoś specjalnie popularna nawet wśród graczy i byłaby to okazja by pochwalić się nieco naszymi osiągnięciami.

Ale już następna atrakcja, choć krótka, z pewnością nie zawiodła. Firma Level 77 dystrybutor koszulek z motywami z gier komputerowych zorganizowała pokaz „mody dla dorosłych”. Zebrani dziennikarze i fotoreporterzy zgotowali istne owacje na stojąco ubranym w krótkie szorty i T-shirty modelkom i modelowi (ten ostatni, na szczęście ubrany w długie spodnie, był fotografowany jakby z mniejszym entuzjazmem :-) ). Komu spodobały się ubrania miał możliwość zakupu bo sklepik Level 77 znajdował się w jednej z hal wystawowych.

Ostatnim punktem programu był panel dyskusyjny zorganizowany przez Gazetę Wyborczą mający traktować o ACTA. Panel poprowadził Piotr Fijałkowski, a udział wzięli Tadeusz Zieliński z cdp.pl (do niedawna CDProjekt), Konrad Hildebrand z serwisu Polygamia i Błażej Kaczorowski z Partii Piratów. Jak wiemy kontrowersyjna ustawa ostatecznie nie przeszła spotykając się z silnym oporem społeczeństwa (co było zresztą punktem zapalnym, w którym pojawił się pomysł na nasz portal), jednak problem tego jak daleko producenci oprogramowania mogą się posunąć w celu zabezpieczenia swojej własności intelektualnej pozostał. W dyskusji pojawił się również temat sprzedaży gier z drugiej ręki, który jest solą w oku producentów. Według nich konsument nie kupuje gry, a jedynie licencję na jej użytkowanie, która jest niezbywalna (i takie zapisy widnieją w licencjach EULA, którą każdy, niezależnie czy ją przeczytał czy nie, akceptuje uruchamiając program). Jednak orzecznictwo sądów konsumenckich mówi, że takie zapisy licencyjne godzą w interesy konsumenta i ograniczają jego wolność. Poruszono również temat piractwa, oraz tego kiedy ściąganie bezprawnie zamieszczonych plików, pomimo że, nielegalne** jest moralnie uzasadnione. Czy jest tak kiedy np. utraciliśmy nośnik zakupionej gry czy filmu lub danej treści nie da się kupić w legalnym obiegu?

Debata ta zakończyła program „merytoryczny” na dzisiaj, nie wiedzieć kiedy zrobiła się 18:30 i PGA opustoszało, stoiska zaczęły się „zwijać” a ja praktycznie nie miałem czasu pozwiedzać i zobaczyć co poszczególne stoiska miały do zaoferowania. Moje wrażenia z pierwszego dnia targów przeznaczonego dla prasy i biznesu? Mieszane – z jednej strony zgrzyty techniczne i organizacyjne, z drugiej ciekawe panele i dyskusje. Tym co mnie pozytywnie zaskoczyło to ludzie z branży – otwarci, życzliwi i uprzejmi. Do każdego można było podejść, porozmawiać, wymienić opiniami czy nawiązać kontakty. Ten wizerunek przeczy stereotypowi aspołecznego gracza o skrzywionej psychice nachalnie narzucany nam przez brukowce i inne media „informacyjne”. To po prostu pozytywnie zakręceni ludzie przepełnieni pasją do tego co robią.

Robię ostatnią rundę po opustoszałych pawilonach i opuszczam teren MTP mimo wszystko w dobrym humorze. Jutro tu wracam.

Kolejna część relacji już wkrótce.

 

*Oprócz PGA w tym samym czasie w MTP odbywają się: Salon Modelarstwa i Gier Karcianych Hobby, targi Happy Baby, Aquazoo dedykowane terrarystyce oraz targi Tour Salon.

** Tak naprawdę nie do końca – nielegalne jest rozpowszechnianie nielegalnych kopii, a nie samo ich ściąganie, co nie zmienia faktu, że producenci na tym tracą.