Rowerem na Śnieżkę

Obrazek użytkownika Roman Krzywiński
4.10.2013

Nie ma wyższej góry, na którą można wjechać rowerem, bez zsiadania z niego. Raz do roku przychodzi ten moment, kiedy możesz spróbować swoich sił i umiejętności na tej trudnej, ale mającej niepowtarzalny urok trasie. To szansa zdobycia najwyższego szczytu w Karkonoszach i jednocześnie w całych Sudetach, a także najwyższy szczyt Czech, województwa dolnośląskiego i całego Śląska. To nie lada wyzwanie dla ludzi i sprzętu.

fot. Roman Krzywiński

Tradycyjnie Karpacz przywitał uczestników wjazdu na Śnieżkę przepiękną słoneczną pogodą oraz wspaniałymi widokami tej okolicy. Na starcie temperatura wynosiła powyżej 20°C, na mecie przekraczała 11°C przy wietrze dochodzącym prawie do 100 km/h. Impreza z organizowana została po raz pierwszy przez Rotary Klub Karpacz Karkonosze wspólnie z Urzędem Miasta Karpacz i Karkonoskim Parkiem Narodowym i miała charakter charytatywny, a cały zysk został przeznaczony na działalność statutową klubu oraz wsparcie charytatywne dzieci poszkodowanych i osób potrzebujących w Karpaczu. Na bardzo ciężka trasą długości ponad 14 km zapisało się 252 śmiałków, którzy zanim wjechali na Śnieżkę, musieli zmierzyć się ze słynnym podjazdem na Orlinek.

Start ostry odbył się na wysokości Restauracji „Bachus” (600 m n.p.m.) Początkowy, kilkukilometrowy asfaltowy podjazd do Orlinka bardzo mocno rozciągnął stawkę, najmocniejsze tempo nadawała szóstka zawodników z Michałem Bejmem z drużyny Corratec Team z Poznania. W czołowej grupie znaleźli się też Piotr Sułek, Patryk Kaczmarczyk, Łukasz Dreheld, Szymon Matuszak oraz 
Rafał Balawajder. Po wjeździe na brukowaną drogę prowadzącą na Śnieżkę, na czele utrzymywała się dwójka: Sułek – Kaczmarczyk, za nimi podążała trójka –Drehmeld, Bejm, Matuszczak z niewielką stratą. Ostatni podjazd na samą Śnieżkę (1602 m n.p.m.) rozstrzygnął losy wyścigu, to tam zaatakował Piotr Sułek i samotnie przekroczył linię mety z czasem 00:57:36, za nim finiszował Patryk Kaczmarczyk oraz Łukasz Dreheld. Wśród Pań najlepsza okazała się Monika Strychar z czasem 01:22:28 przed Joanną Nadborską i Joanną Liczner.

Metę na szczycie, po 14 km wspinaczki i 1000 m przewyższenia, osiągnęło 218 osób. Na każdego czekał pamiątkowy medal Rowerem na Śnieżkę oraz certyfikat ukończenia wyścigu.

Kolejna okazja zdobycia Śnieżki i wjazdu na 1602 m n.p.m. już za rok!