Rozmowa z Piotrem Kaszubskim, 20-letnim milionerem: „Wszyscy robią teraz kebaby”

Obrazek użytkownika osom
7.04.2013

W jakim celu w kółko zadawać sobie pytania, kto stoi za Piotrem Kaszubskim i czy pieniądze, które zarabia do cna go nie popsuły? Powinniśmy raczej cieszyć się, że milioner dzieli się z nami swoją receptą na sukces. Możecie nie wierzyć w autonomię Piotra, ale na pewno nie zaszkodzi go wysłuchać. Na szczęście wpadli na to już pierwsi polscy rektorzy, zapraszając młodego przedsiębiorcę na spotkania ze studentami. A od kogo uczy się sam właściciel warszawskiej kliniki Estinity i czego Ty możesz nauczyć się od niego?

Piotr Kaszubski | materiały własne Pana Piotra

 

Marysia Mucha: Piotrze, uczestniczyłeś ostatnio w spotkaniach ze studentami na kilku polskich uczelniach. Jaką interesującą wiedzę im przekazałeś?

Piotr Kaszubski: Odwiedzając uniwersytety opowiadam głównie o swoich interesach i planach na przyszłość. Podkreślam również rolę determinacji, jako klucza do realizacji własnych postanowień. Uwielbiam kontakt ze swoimi rówieśnikami - interesujące jest dla mnie również poznawanie ludzi, którzy pragną zmian w swoim życiu.

MM: Śledząc Twoje wypowiedzi, można wywnioskować, że uczysz się poprzez własne doświadczenie i obserwację. Czy istnieją jednak jakieś źródła, z których regularnie czerpiesz wiedzę lub inspiracje?

PK: Wiedzę czerpię przede wszystkim od ludzi. Każdy człowiek z którym współpracuję jest ode mnie lepszy, mądrzejszy i o wiele bardziej bogaty w zaplecze merytoryczne.

MM: Jakich kierunków studiów brakuje w Polsce?

PK: A jakichś brakuje? Moim zdaniem jest ich nawet za dużo. Jeśli musiałbym jednak odpowiedzieć, to prawdopodobnie wyspecjalizowanych kierunków o ludzkiej empatii i i inteligencji emocjonalnej.

MM: Jaką literaturę wybierasz najczęściej?

PK: Od czasu do czasu z chęcią sięgam po ciekawe poradniki, na przykład o tematyce psychologicznej lub po książki dokumentalne.

MM: A czy istnieje książka, która cię „olśniła”?

PK: Ogromne wrażenie wywarły na mnie losy 13-letniej narkomanki z Berlina Zachodniego, opisywane w biografii autorstwa Christiane Felscherinow. Czytając tę książkę zrozumiałem, że każda używka oddala od sukcesu…

MM: W jednym z wywiadów wspominasz, że wierzysz w istnienie boga, ale nie w instytucję kościoła. Płynie od Ciebie niesamowicie pozytywna energia, zastanawiam się więc, czy to kwestia Twojego charakteru, czy może kierujesz się w życiu jakąś konkretną ideologią?

PK: Dziękuje bardzo, miło mi że tak uważasz :) Nie wyznaję żadnych konkretnych ideologii – ich temat mnie nie interesuje. Bóg, o którym mówiłem, był zdecydowanie chrześcijański. Taki już po prostu jestem - pełen nadziei.

MM: W biznesie krąży legenda, że Steave Jobs, zanim wypuścił na rynek jakiś produkt, stawał przed lustrem i pytał sam siebie, czy chciałby go mieć. Niebawem wprowadzasz na rynek swój nowy produkt, który jest jeszcze owiany tajemnicą. Czy również stawałeś z nim przed lustrem?

PK: To oczywiste, że mój nowy produkt Whitetime zdecydowanie chciałbym posiadać w swoim domu. Kreując produkt, zastanawiam się, jak sprawić, aby inny również chcieli go mieć. Jakkolwiek, nie podejmuję decyzji pochopnie - na etapie analizy rynku wspieram się badaniami na próbie kilku tysięcy osób.

MM: Jest kilka produktów w historii świata, które pomimo milionów włożonych w promocję, okazały się totalną klapą, np. dwukołowy pojazd miejski Segway. Od czego, twoim zdaniem zależy sukces produktu wprowadzanego na rynek?

PK: Jeśli na rynku istnieje zapotrzebowanie (bądź ktoś potrafi je właściwie wzbudzić) a produkt cechuje się najwyższą jakością, wtedy znajdzie się jego odbiorca strategiczny. Sukces ewidentnie zależy od jakości produktu, jego efektowności i ceny oraz skutecznej reklamy. Czasami również od dystrybucji.

MM: Czy młody milioner posiada w swoim domu najnowsze trendy technologiczne, takie jak drukarka 3D albo okulary Google?

PK: Hahaha, absolutnie nie! Milioner doskonale wie, na co należy wydawać pieniądze, a na co nie wolno. W końcu nie bez powodu z powodzeniem rozkręca nowe interesy.

MM: Jakie są Twoim zdaniem najważniejsze trendy w polskim biznesie?

PK: Trendy w polskim biznesie? Wszyscy teraz robią kebaby a ostatnio również kliniki medycyny estetycznej. Wątpię jednak, aby komuś nowemu udało się wejść na rynek.

MM: Jak wyobrażasz sobie świat za 30 lat?

PK: "Kiedyś znajdę dla nas dom, z wielkim oknem na świat, znowu będziesz ufać mi, nie pozwolę Ci się bać" ;)

MM: Dzięki za rozmowę oraz za rozpalenie iskry nadziei w sercach czytelników poprzecinku.pl ;)

PK:  Dziękuję za pytania inne niż te, na które zazwyczaj odpowiadam w wywiadach (w końcu!). Przy okazji wszystkich zapraszam na mój fanpage na Facebooku :)