Rusza futbolowa Europa!

Obrazek użytkownika Willy
22.08.2012

Mistrzostwa kontynentu na polskich i ukraińskich boiskach dawno już za nami. Dla zwycięzców pozostają pięknym wspomnieniem, dla pozostałych – w tym niestety także i dla reprezentacji Polski – wspomnieniem dość traumatycznym. Piłkarski świat jednak nie znosi próżni, pora zatem na kolejną odsłonę zmagań drużyn klubowych. No właśnie – jaki to będzie sezon? Z pewnością nie zabraknie emocji, fantastycznych spotkań, zaskakujących rozstrzygnięć i pięknych bramek. W końcu europejski futbol klubowy reprezentuje poziom najwyższy z możliwych, skupia wszystko, co w tej dyscyplinie sportu jest tak fascynujące. Nawet, jeżeli druga fala światowego kryzysu nie ominęła (poza nielicznymi wyjątkami) również piłkarskich przedsiębiorstw. Mniej spektakularnych transferów, niższe budżety klubowe, szukanie oszczędności, coraz powszechniejsze korzystanie z własnych wychowanków. Taka jest rzeczywistość ogromnej większości europejskich klubów, jednak miejmy nadzieję, że nie wpłynie ona w znaczący sposób na rywalizację, którą przyjdzie nam śledzić w najbliższych miesiącach. Ogólnoświatowa recesja owszem, przyczyniła się do dość leniwego transferowego lata, jednak nie oznacza to, że trenerzy, menagerowie, prezesi i księgowi zasypywali gruszki w popiele. Okna transferowe pilkarskiej Europy są nadal otwarte, wiele więc może się jeszcze wydarzyć. Proponuję krótką wycieczkę po najsilniejszych ligach na naszym kontynencie. Sprawdźmy, co słychać u faworytów, zajrzyjmy do ekip, które mogą okazać się we właśnie startujących rozgrywkach czarnym koniem.

fot. Andrii IURLOV

Hiszpania

Status quo. Podobnie jak w kilku ostatnich sezonach o tytuł walczyć będą giganci z Barcelony i Madrytu. Do tak ogromnej dysproporcji pomiędzy wspomnianą dwójką (przypomnijmy – mistrzowski w ubiegłym sezonie Real zdobył rekordową liczbę 121 goli i setkę punktów! – wynik niespotykany wśród najlepszych w Europie) a resztą stawki przyczynia się niestety specyficzny podział środków ze sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych. Kluby negocjują kwoty na własną rękę, w efekcie Barcelona i Real zarabiają niemal trzykrotnie więcej niż trzecia Valencia, o drużynach ze środka bądź końca tabeli nie wspominając.

O dziwo, mistrz z Madrytu jak dotąd nie szaleje z zakupami. Historia transferu rozgrywającego Luki Modricia z Tottenhamu trwa już kilka tygodni, końca póki co nie widać. Młody talent – Canales przeniósł się do Valencii, mówi się o wypożyczeniach do innych klubów Sahina oraz Kaki.
Wzmocnił się za to największy rywal Królewskich – Barcelona. Kosztem 19 mln euro pozyskała kameruńskiego pomocnika Arsenalu, Alexandre Song’a, oraz obrońcę Valencii Jordi Albę (14 mln euro), który świetnie prezentował się podczas Euro 2012. Ponadto po długiej kontuzji do składu wraca David Villa, trafił do siatki już w pierwszej kolejce obecnego sezonu.

Co u reszty? Atletico Madryt straciło po okresie wypożyczenia brazylijskiego pomocnika Diego. Valencia oprócz wspomnianego Canalesa pozyskała również z Realu Madryt Fernando Gago (3,5 mln euro), oraz paragwajskiego napastnika Rubina Kazań Nelsona Valdeza (3 mln euro). Do Hiszpanii wraca też znany z występów w Realu Cicinho – Sewilla zapłaciła za niego Palmeiras 2 mln euro.
Ciekawe jak poradzi sobie w nowej drużynie, Levante nasz jedynak w Primera Division – Dariusz Dudka.

Anglia

Od lat myśląc o faworytach do wygranej w Premiership wymieniano przede wszystkim tzw. wielką czwórkę, czyli Manchester United, Arsenal, Chelsea i Liverpool. Tymczasem od co najmniej dwóch sezonów miejsce tej ostatniej zajął wspomagany ogromną fortuną arabskich właścicieli Manchester City. Mimo, że jak do tej pory włodarze klubu nie są zbyt aktywni w tym okienku transferowym – pozyskano jedynie młodego pomocnika Evertonu Jacka Rodwella – to jednak z takimi zawodnikami jak Samir Nasri, Sergio Aguero, Carlos Tevez czy David Silva są w stanie obronić tytuł.

Póki co królem letniego polowania wydaje się być rywal zza miedzy, Manchester United. Sir Alex Ferguson dokonał dwóch spektakularnych zakupów. Pozyskany z Arsenalu król strzelców poprzedniego sezonu Robin van Persie oraz jeden z najlepszych środkowych pomocników Bundesligi Shinji Kagawa będą z pewnością poważnym wzmocnieniem.

Wielki rywal Sir Alexa na trenerskiej ławce, Arsene Wenger również nie próżnował. Kibice Arsenalu zdążyli się już przyzwyczaić do przedsezonowej wyprzedaży kluczowych graczy. Tym razem drużynę opuścili wspomniany van Persie oraz Song (Barcelona). Jednak nowi zawodnicy powinni dać zespołowi jakość, która pozwoli powalczyć o czołowe lokaty w lidze. Mowa przede wszystkim o Santim Cazorli, hiszpańskim pomocniku kupionym z Malagi za niebagatelną kwotę 23 mln euro, oraz o Olivierze Giroud, bramkostrzelnym napastniku pozyskanym z francuskiego Montpellier (15 mln euro) i Lukasie Podolskim, który przyszedł z Koln (13 mln euro). Jeżeli swoją drugą szansę wykorzysta powracający z wypożyczenia Andriej Arschavin to odmieniona jedenastka popularnych Kanonierów może być groźna dla każdego.

Ostatni klub z wielkiej czwórki, londyńska Chelsea także dokonała kilku zmian personalnych. Chociaż w drużynie nie ma już bohatera zwycięskiego finału ostatniej Ligi Mistrzów – Didiera Drogby, to właściciel Roman Abramowicz przeznaczył sporą sumę na nowe twarze w zespole. Młody brazylijski talent – Oscar kosztował rosyjskiego potentata aż 30 mln euro. Dziesięć milionów więcej otrzymało francuskie Lille za swoją gwiazdę, dynamicznego pomocnika Edena Hazarda. Uzupełnieniem powinien być pozyskany z Werderu Brema Marko Marin (10 mln euro).

Niemcy

Niemiecka Bundesliga stała się trzecią siłą w europie, detronizując włoską Serie A. Całkowicie zasłużenie, dodajmy. Pasjonujące mecze, sporo bramek, świetna frekwencja na stadionach (na trybunach mistrzowskiej Borussi Dortmund podczas każdego meczu poprzedniego sezonu zasiadał komplet blisko 80 tysięcy fanów!) oraz dobra, pomimo kryzysu, kondycja finansowa mądrze zarządzanych klubów to tylko niektóre argumenty.

Rozpocznijmy od mistrza, dortmundzkiej Borussi. Świetny szkoleniowiec, Jurgen Klopp potrafi doskonale poukładać drużynę dobierając graczy pasujących do jego wizji futbolu. Przed poprzednim sezonem ekipa straciła na rzecz Realu Madryt najlepszego rozgrywającego ligi Nuriego Sahina, lecz zdołała w fantastycznym stylu obronić tytuł. Teraz historia wydaje się powtarzać. Do Manchesteru odszedł Shinji Kagawa – niezwykle istotny i pożyteczny pomocnik. Jednak jego następcą będzie kupiony z Borussi Moenchengladbach za 16 mln euro Marco Reus, wybrany najlepszym graczem ligi minionego sezonu. Konkurencją dla Roberta Lewandowskiego ma być młody napastnik Julian Schieber, który przyszedł ze Stuttgartu. O miejsce w linii pomocy z pewnością walczyć będą też Oliver Kirch i Leonardo Bittencourt.

Przed każdym sezonem żelaznym kandydatem do tytułu jest Bayern Monachium. Największy budżet w lidze, niesamowicie silna kadra z takimi gwiazdami jak Frank Ribery, Arjen Robben czy Mario Gomez, która przed rozpoczynającym się lada chwila sezonem została jeszcze wzmocniona. Skuteczną grę w ataku ma wspomóc sprowadzony z Wolfsburga za 13 mln euro Mario Mandzukic, natomiast nową jakość w obronie powinien zapewnić niezwykle ofensywny Dante (Borussia Moenchengladbach – 5 mln euro). Podrażniona w ostatnich dwóch sezonach ambicja bawarskiego klubu sprawi, że walka będzie pasjonująca.

Liga w Niemczech jest jednak bardzo wyrównana, wiele drużyn może pokusić się o sprawienie niespodzianki w pojedyńczych spotkaniach. Szyki najlepszym będą z pewnością starały się pokrzyżować takie drużyny jak Schalke 04, Bayer Leverkusen czy HSV, gdzie bramki zdobywać ma były snajper poznańskiego Lecha Artjom Rudnevs.

Włochy

Włoska ekstraklasa przeżywa trudne chwile związane z problemami finansowymi kilku klubów, agresją pseudokibiców, niższą w porównaniu do innych lig europejskich frekfencją na stadionach. Te ostatnie również wymagają modernizacji, praktycznie jedynie Juventus Turyn posiada nowoczesny, komfortowy obiekt. Wymowna jest zazdrość, z jaką dziennikarze z Italii oglądali w czerwcu polskie areny przygotowane na Euro 2012.

Zagadką w tym sezonie będzie forma AC Milan, które zostało poważnie osłabione przed zbliżającymi się rozgrywkami. Utrata na rzecz klubu, który być może będzie znaczącą siłą w europejskim futbolu (o tym nieco później) takich piłkarzy jak Zlatan Ibrahimovic i Thiago Silva to spory cios. Jeżeli dodamy do tego odejście kilku doświadczonych gwiazd (Nesta, Seedorf, Gattuso, van Bommel) to otrzymamy obraz drużyny, którą czeka poważna przebudowa. Jak dotąd nowymi twarzami w tym utytuowanym klubie są wypożyczony z Villareal Cristian Zapata oraz napastnik Giampaolo Pazzini, pozyskany na zasadzie wymiany z Interem Mediolan za Antonio Cassano.

Skoro mowa o lokalnym rywalu rosso-nerich, Inter również nie ustrzegł się ubytków w składzie. Odeszli zawodnicy dość zaawansowani wiekowo – Diego Forlan, Lucio i Goran Pandev oraz nieco młodszy Mauro Zarate. Przewietrzenie szatni wydaje się jednak konieczne po fatalnym poprzednim sezonie niedawnych bądź co bądź triumfatorów Ligi Mistrzów. Czy odchodzące gwiazdy będą w stanie zastąpić sprowadzeni dotychczas tacy piłkarze jak pomocnicy Andrea Poli (Sampdoria – 6 mln euro), Fredy Guarin (FC Porto – 11 mln euro), napastnik Samuele Longo z Genui czy obrońca Palermo Matias Silvestre? Odpowiedź na to pytanie poznamy zapewne w trakcie sezonu.

Pragnąca odzyskać dawną świetność Stara Dama z Turynu czyli Juventus także dokonała kilku ciekawych zakupów, aby móc skutecznie rywalizować z największymi rywalami. Wzmocnieniem środkowej linii będą pozyskani z Udinese za łączną sumę 19 mln euro Kwadwo Asamoah i Mauricio Isla. Siłę ognia turyńskiego kubu zwiększy Sebastian Giovinco (Parma – 11 mln euro) oraz młodziutki talent z Genoi, Richmond Boakye (4 mln euro).
Co słychać w Rzymie? Największym sukcesem AS Romy wydaje się być zatrzymanie w klubie swojej największej gwiazdy Daniele De Rossiego. Natomiast w Lazio formę spróbuje odzyskać (jeżeli nie zostanie wypożyczony do Galatasaray) powracający po nieudanej przygodzie w Interze Zarate. Być może nową siłą w ataku będzie sprowadzony z Lyonu brazylijczyk Ederson.

Francja

Liga francuska od lat była solidną kopalnią talentów dla możnych klubów Europy. Jednak w tym sezonie kierunek odwrotny zdaje się wskazywać murowany kandydat do mistrzostwa Paris Saint-Germain. To właśnie ta drużyna, za sprawą wydawałoby się nieograniczonych zasobów kolejnego szeika, który zapragnął posiadać klub piłkarski, została królem transferowego wyścigu zbrojeń. Wspomniani Zlatan Ibrahimovic i Thiago Silva z Milanu, Lucas Moura z Sao Paulo, Ezequiel Lavezzi z Napoli czy kupieni wcześniej Alex z Chelsea, Thiago Motta z Interu oraz Maxwell z Barcelony – te nazwiska robią wrażenie. Klub z Parc de Princes wydał już około 135 mln euro, a to podobno nie koniec! Największym wyzwaniem dla doświadczonego trenera Carlo Ancelottiego będzie stworzenie z tego gwiazdozbioru maszyny do wygrywania. Oczekiwania są ogromne.