Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie

17.11.2015

Mariusz Kamiński urodzony w roku 65. Działacz opozycji antykomunistycznej w czasach PRL, Poseł na sejm III, IV, V, VII, VIII kadencji. Od 2006 do 2009 Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego, obecnie Minister - Członek Rady Ministrów ds. Służb Specjalnych, Wiceprezes partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość.

30 marca tego roku sąd okręgowy dla Warszawy-Śródmieście orzekł karę 3 lat więzienia oraz 10-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych. Proces dotyczył akcji specjalnej CBA w tzw. Aferze Gruntowej z 2007 roku, kiedy to Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. CBA wręczyło tzw. kontrolne łapówki za odrolnienie gruntów rolnych na Mazurach. Wyrok jest(był) nieprawomocny ponieważ na początku listopada tego roku Kamiński złożył apelację w sądzie.

16 listopada 2015 roku Prezydent RP Andrzej Duda wydał akt łaski wobec Kamińskiego. Sprawa ta jest o tyle kuriozalna, że wyrok sądu był nieprawomocny, zatem Kamiński formalnie miał postawione tylko zarzuty, a nie był skazanym. Akt łaski wydawany przez Prezydenta w całej historii wydawany był tylko dla osób prawomocnie skazanych wyrokiem sądu, a nie dla osób wobec których domniemywano popełnienia przestępstwa. Przez wiele miesięcy politycy PiS byli bardzo dobrze nastawieni wobec toczącego się śledztwa i postępowania sądowego twierdząc, że sam Kamiński jest niewinny, a wyrok niezawisłego sądu to tylko potwierdzi. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Samo mianowanie go na Ministra było jawną kpiną z systemu sprawiedliwości. Świeżo zaprzysiężony Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro otwarcie atakował sędziego prowadzącego postępowanie sądowe w powyższej sprawie. Kolejnym dziwnym faktem jest to, że Prezydent nie ujawnił czy przed ułaskawieniem zasięgane były opinie specjalistów zajmujących się prawem karnym, tak jak standardowo działo się to w innych przypadkach. Prawdopodobnie również nie było wniosku samego Kamińskiego proszącego o akt łaski. Co jest nie zgodne z Konstytucją RP. Jeśli jednak taki wniosek został złożony, to uznanie przez Prezydenta tego wniosku jakby z urzędu uznaje Kamińskiego winnym, gdyż akt łaski może zostać wydany tylko wobec skazanego. W całej sytuacji śmieszyć może to że Kamiński nadal uważa się za niewinnego, a politycy PiS-u uważają go wręcz za męczennika w walce z korupcją.

Jak by na tę sytuację nie patrzeć, jest to jawna kpina z systemu sądownictwa w Polsce, a Prezydent Duda pokazał, że niektórzy są ponad prawem, a ich nieomylność jest wręcz boska. Prawie tak jak Papieża. Nasuwa mi się myśl, że oto Ci nieomylni rządzić będą naszym krajem, kreując politykę „sprawiedliwości” oraz moralności. Pięknie kwituje to cytat z filmu „Sami Swoi”: Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie

 

*Tytuł artykułu zaczerpnięty z filmu „Sami Swoi” 1967 reż. Sylwester Chęciński.