Sri Lanka - Tam gdzie pieprz rośnie. cz. 1

Obrazek użytkownika Robert Sierocki
30.07.2014

Wracając z każdej podróży już myślę o następnej. Już chciałbym zwiedzić inne miejsce na naszym globie, bo przecież jest ich mnogość. Sri Lanka jest jednak wyjątkiem, Jest to jak do tej pory jedyne zwiedzone miejsce na Ziemi, które zobaczyłbym jeszcze raz. Zdecydowanie!

 

Zachód słońca, Ocean Indyjski Zachód słońca nad Oceanem Indyjskim | fot. Robert Sierocki

Hotel

Wraz z moim kompanem podróży Martinem zatrzymaliśmy się w bardzo urokliwym resorcie Koggala. Usytuowanie było perfekcyjnie, bo nie wstając z łóżka przez okno można było zobaczyć ocean. Czego jeszcze chcieć więcej, ale to dopiero początek eksploracji wyspy Cejlon (dawna nazwa Sri Lanki). Wychodząc na zewnątrz patrzy się na mały ogród, za którym jest złocista plaża i Ocean Indyjski mieniący się setkami odcieni błękitu.

Sri Lanka

Na plaży nigdy nie było więcej niż 5 osób. Tzw. „lokalsi” oferowali ubiory sari, biżuterię i świeżo ścięte kokosy. W odróżnieniu od „Beach boysów” w Kenii, ci nie byli wcale nachalni. Poranny świeży sok z kokosa, czyli mleczko kokosowe dawało początek kulinarnej przygody. Rozbijając takiego kokosa o cokół i wypijając cieknący sok można się poczuć jak model w dawnej reklamie „Bounty”.

Rozłupany kokos

Smaki

Stragan z owocami

Jedzenie tam to nie żadne „niebo w gębie”, lecz czysta wirtuozeria smaków. Dodatkowego uroku dodawały kolacje, przygotowywane przez obsługę hotelu, umiejscowione dosłownie na plaży. Nigdy nie zapomnę smaku świeżo złowionych i odpowiednio przygotowanych krewetek. Podobne uczucie miałem na Alasce jedząc tatara z łososia, no i może homara na Karaibach.

 

Fort

Fort Galle

Pierwszym zwiedzonym miastem na Sri Lance było Galle. Słynie ono z fortecy, gdzie jak w tego typu budowlach mury mają szerokość kilku metrów. W XVI wieku Galle odkryli Portugalczycy, a wiek później Holendrzy rozbudowali ten fort do stanu w jakim jest teraz. Na jednej ze ścieżek w forcie można spotkać zaklinacza węży, który za niewielką opłatę oferuje możliwość wzięcia jednego z węży boa na ramiona. Nie zdecydowałem się, ale Martin był bardziej odważny.

Zaklinacz węży

Diamenty

Pewnie nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że Sri Lanka słynie również z bogactwa kamieni szlachetnych. Wybrałem się z nowo poznanymi turystami z Polski na wycieczkę po okolicy. W grupie było 3 mężczyzn i 1 kobieta.

Kamienie szlachetne

Po drodze napotkaliśmy właśnie sklep z takimi kamieniami. Jedyna w naszej grupie niewiasta poprosiła błagalnym głosem o 15 min w tym sklepie, okazało się jednak, że spędziliśmy tam 2 i pół godziny. Ach, te kobiety :)

 

Żółwiki

Małe żółwie

Jedną z największych atrakcji na wschodnim wybrzeżu Sri Lanki jest wykluwanie się żółwi. Po wykluciu trzymane są one w metalowych otwartych kontenerach. Po kilku dniach po wykluciu zbierane są w wiadra i zwyczajnie „wylewane” na plażę. Małe żółwiki mają niesamowity instynkt wyszukiwania drogi do wody. Bezwiednie kierują się małymi kroczkami w stronę oceanu. Jest to wielkie wydarzenie w okolicy, ponieważ na ten moment przyjeżdżają wycieczki z pobliskich szkół podstawowych.

Słonie na Sri Lance

Zielony pieprz

cdn.