Statystyka od przedszkola

Obrazek użytkownika katboc
13.05.2013

Jakie bywają podręczniki? Nazbyt przewidywalne,  wypełnione treścią od brzegu do brzegu, podążające za duchem nowych technologii. Kto je czyta? Niewielu. Studenci unikają podręczników i skryptów jak diabeł święconej wody. Internet często zastępuje im wszelkie źródła mające wspierać edukację. Półki księgarskie i internetowe gabloty pękają w szwach od kolorowych, czasami nazbyt, okładek i dumnie brzmiących tytułów. Jak przebić się w tym gąszczu?

Okładka książki "Statystyka od przedszkola"

 

Prof. Krzysztof Z. Górniak złamał wszelkie schematy, popełnił grzech odstępstwa od utartych reguł, sprzeniewierzył się utartym akademickim zwyczajom i popełnił nietuzinkowy podręcznik do statystyki. Na przekór wszystkiemu nadał mu tytuł „Statystyka od przedszkola”.

Autor poszedł w stronę narracji rodem z bajki. W martwe pojęcia statystyczne tchnął  życie. Stworzył królestwo Statystyki i króla Statystyka, w którym nietrudno spotkać Medianę, Dominante, Koncentarcję czy Skorelowanie.

W wykład o statystyce wplecione zostały: gra słowna, dynamiczne dialogi zaprawione poczuciem humoru i podtekstami odnoszącymi się do życiowych, czasem nazbyt dobrze znanych, perypetii. Tekst czyta się tak, jakby na żywo słuchało się wykładu-bajki.

Prawie 190 stron omawianej książki zostało przełamanych statystycznymi tabelami, wzorami i nietypowymi ilustracjami autorstwa Aniko Szilagyi. Ilustracje, a  raczej powinno się powiedzieć obrazy przygotowane nietypową techniką, pozwalają czytelnikowi wytchnąć podczas zmagań z statystyką, ale i inspirują wyobraźnię. Nie ma w nich nic, do czego przywykliśmy myśląc o ilustrowaniu bajek i podręczników.

Jakby tego wszystkiego było mało, dodam, że okładka książki wyróżnia się na półce księgarskiej. Duży format zapełniony bielą z niewielką błękitną plamą przebija się wśród barwnych obwolut.

Kiedy kończy się czytać „Statystykę od przedszkola”, ma się ochotę na ciąg dalszy opowieści z królestwa Statystyki. A ponieważ tekst należy do niezwykle plastycznych, warto liczyć na to, że Wydawnictwo Trinum Perfectum w niedługim czasie przeniesie treści omawianej publikacji na formę komiksu, audiobooka czy wykłady na miarę formy Khan Akademy.

Za odwagę w przełamywaniu utartych schematów, twórczy pomysł i naprawdę niezły efekt końcowy dla Wydawnictwa i Autora chapeau bas.