Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

Obrazek użytkownika Weronika
22.04.2013

W dobie telewizji,  Internetu, portali społecznościowych, e-booków, I-padów, I-phonów i całej tej elektronicznej masy, zastanawiam się czym jest książka. Ta prawdziwa, papierowa. Dla mnie oderwaniem od rzeczywistości, przeniesieniem się w inny świat, doskonałą szkołą wyobraźni, wskazówką, chwilą wytchnienia. Czytanie dobrej książki jest jak spotkanie z przyjacielem. Nie chcesz aby szybko się zakończyło i na długo pozostaje w pamięci.

Sant Jordi Sant Jordi | fot. hellostanley/flickr

 

W czasach kiedy książka jest często przedmiotem łapiącym kurz, bardzo ważne jest podtrzymywanie tradycji czytania, wszak to w książkach zawarta jest nasza historia. Ustanowione w 1926 roku święto książki ma swoje korzenie w Hiszpanii. Dla mieszkańców Katalonii szybko stało się też elementem promującym odrębność językową i kulturową tego regionu. W 1964 roku Święto Książki wprowadziły inne kraje hiszpańskojęzyczne, a 1995 roku UNESCO ogłosiło dzień 23 kwietnia „Światowym Dniem Książki i Praw Autorskich” dla upamiętnienia daty śmierci Cervantesa i Shakespeare’a.

Dla Katalończyków to nie jedyny powód do urządzenia fiesty, bowiem 23 kwietnia to także Dzień Św. Jerzego – patrona Katalonii. Święty Jerzy to dla nich bohater, obrońca, symbol zwycięstwa dobra nad złem, aspiracja do wolności. Dia de Sant Jordi  lub bardziej powszechnie Dzień Książki i Róży, to czas kiedy organizowane są liczne pikniki, warsztaty literackie, podczas których kobietom wręcza się różę, a mężczyźni zostają obdarowani książką. To taki hiszpański odpowiednik Walentynek. La Rambla, główna ulica Barcelony, przemienia się wówczas w ogromny stragan z książkami i stoiska z kwiatami. Róże mienią się wszystkimi kolorami tęczy, najczęściej mają barwy Katalonii: żółto – czerwone, inne zaś ich piłkarskiej dumy: granatowo – bordowe. To prawdziwy raj dla miłośników dobrej lektury i wspaniała uczta dla oka. Tego dnia, w Barcelonie można spotkać  ulubionych pisarzy, którzy podpisują swoje książki. Co roku odbywa się także wielkie czytanie „Don Kichota” Miguela Cervantesa.

Aby dobrze zrozumieć ideę tego święta i wiedzieć skąd w Dniu Książki wzięła się róża, trzeba sięgnąć po historię Katalonii.

Tradycja wręczania kobietom róż sięga XV wieku i jak już wspomniałam związana jest z kultem św. Jerzego. Według legendy straszliwy smok prześladował mieszkańców małej katalońskiej wioski. Aby poskromić trochę gniew potwora, mieszkańcy postanowili, że co roku jedna losowo wybrana osoba odda się w szpony bestii. Straszny los nie oszczędził także jedynej córki króla. Na nic zdały się błagania króla, by oszczędzić jego dziecko. Jako że los bywa przewrotny, w ostatniej chwili przed księżniczką zjawił się dzielny jeździec – Św. Jerzy.  Krew spływająca z zabitego smoka pokryła rosnące w pobliżu róże nadając im czerwoną barwę. Jedną z nich otrzymała księżniczka od swojego wybawcy. Na pamiątkę zwycięstwa nad smokiem i ocaleniem księżniczki w dniu Św. Jerzego kobietom wręcza się róże.

Dzisiaj Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich służy promocji czytelnictwa, jakże ważnego w naszym zabieganym życiu oraz upowszechniania wiedzy na temat ochrony własności intelektualnej i praw autorskich. Co roku wybierana jest także Światowa Stolica Książki - w tym roku jest to Bangkok. O wyborze przez komisję wydawców, księgarzy, bibliotekarzy oraz UNESCO danego miasta na stolicę książki, decyduje przedstawiony przez nie program promocji książek i czytelnictwa, a także ich dorobek w tej dziedzinie. Ciekawe kiedy jakieś polskie miasto zostanie ukoronowane tytułem Światowej Stolicy Książki.