Szanowny Panie Prezesie!

Obrazek użytkownika Willy
29.10.2012
Prezes PZPN Zbigniew Boniek Nowy prezes PZPN, Zbigniew Boniek | fot. DrabikPany/flickr (CC BY 2.0)

Gratuluję wygrania batalii. Batalii, hm... niebagatelnej. Stanowisko szefa Polskiego Związku Piłki Nożnej to po urzędzie prezydenta i premiera najbardziej gorące krzesło w naszym kraju. Był Pan świetnym piłkarzem, jest niezłym managerem i niestety dość przeciętnym trenerem. Na szczęście ta ostatnia umiejętność nie będzie miała zbyt wielkiego wpływu na jakość Pańskiej prezesury. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych. Bogata kariera w barwach Widzewa Łódź, Reprezentacji Polski, a przede wszystkim w Juventusie Turyn i Romie otworzyła Panu drzwi na salony futbolowej Europy. Szerokie kontakty, znajomości i przyjaźnie z pewnością okażą się niejednokrotnie przydatne. Od lat prowadzi Pan rozliczne interesy, tworzy i kieruje firmami, które nieźle prosperują na sportowym rynku. Zdolności biznesowe będą ważne, jeżeli nie najważniejsze podczas najbliższej kadencji.

Czekają Pana trudne cztery lata. Polska piłka wymaga zmian, i to zmian niemalże rewolucyjnych. Każde wielkie przedsięwzięcia wymagają odpowiednich nakładów finansowych. PZPN powinien więc funkcjonować jak firma. Dobrze zarządzana firma, której produkt jest specyficzny, bo miarą jego jakości są nasze, kibicowskie emocje. Pozyskiwanie nowych sponsorów, racjonalne wydatki budżetowe, ograniczenie biurokracji do niezbędnego minimum, kierowanie pieniędzy tam, gdzie są najbardziej potrzebne to prawdopodobnie tylko niektóre z zadań, z którymi będzie pan musiał zmierzyć się w pierwszej kolejności.

Tych wyzwań będzie sporo. Zacznijmy od podstaw. System szkolenia – nie oszukujmy się, póki co takie pojęcie w rodzimym futbolu nie istnieje. Jest infrastruktura, mamy stadiony, Orliki, ośrodki sportowe, zaplecza odnowy, centra medyczne. To dużo. Brakuje kompetentnych, dobrze opłacanych trenerów, którzy zamiast dorabiać na kilku szkolnych etatach, będą wszystkie swoje siły koncentrować na szkoleniu młodych adeptów piłki nożnej. Ci ludzie są kluczowi, powinni mieć możliwość ciągłego doskonalenia swoich umiejętności, zdobywania wiedzy poprzez udział w szkoleniach i stażach w renomowanych zagranicznych klubach. Skoro inni robią to tak dobrze, dlaczego nie korzystać z wzorców niemieckich, francuskich czy holenderskich? System, sieć akademii piłkarskich, selekcja i właściwe prowadzenie tych najzdolniejszych. Bez tego talenty na miarę Błaszczykowskich czy Lewandowskich będą wciąż jedynie incydentami stanowczo zbyt rzadkimi, by nasze kluby i reprezentacja liczyły się na mapie rozgrywek europejskich. Spójrzmy za zachodnią granicę. Jeszcze nie tak dawno niemiecka piłka przeżywała kryzys. Kluby nie wytrzymywały konkurencji z najsilniejszymi zespołami z Hiszpanii, Anglii czy Włoch, a reprezentacja zawodziła na wielkich turniejach nie wychodząc nawet z grupy. Rozsądne, gruntowne reformy właśnie tych podstawowych struktur szkoleniowych sprawiły, że dzisiaj tacy zawodnicy jak Neuer, Goetze, Ozil, Khedira, Reus, Hummels to już nie tylko lokalne gwiazdy, a gracze dający wymierne sukcesy i jakość drużynom, w których występują. Kolejni już czekają. Czy, przy zachowaniu rzecz jasna odpowiednich proporcji, podobnie nie może być u nas?

Poprawy wymaga wizerunek Związku, tak nadszarpnięty przez zakończoną „prezesurę” (cudzysłów nieprzypadkowy) Grzegorza Laty. Afery pokroju braku orzełka na koszulkach, niejasnych gratyfikacji finansowych lub kompromitacji na miarę otwartego/zamkniętego dachu na Narodowym powinny raz na zawsze odejść do lamusa. Przejrzysta dystrybucja biletów na mecze reprezentacji. W całej tej piłkarskiej grze najważniejszy jest przecież kibic, który powinien mieć przynajmniej szansę na obejrzenie na żywo meczu swojej drużyny. Powinien Pan, Panie Prezesie podjąć zdecydowaną walkę z patologiami toczącymi nasze rodzime piłkarskie podwórko. Ostateczne decyzje w sprawach korupcyjnych, bezwzględność wobec stadionowych chuliganów i przejawów rasizmu to tylko najważniejsze z nich.

PZPN powinien ściślej współpracować z Ekstraklasą S.A. i pierwszą ligą, między innymi w kwestiach sędziowskich. Od dawna czekamy na profesjonalnych, zawodowych sędziów. Znamienne, że nasi panowie z gwizdkiem od lat są nieobecni na Mistrzostwach Świata czy kontynentu – ostatnim był...były prezes PZPN Michał Listkiewicz. W klubowych rozgrywkach europejskich sędziowie z Polski są wyznaczani do prowadzenia spotkań mniej istotnych i dzieje się to dość sporadycznie. Nic dziwnego, że poziom sędziowania w naszej lidze często pozostawia wiele do życzenia, a wypaczony wynik meczu wpływa znacząco na obniżenie jakości produktu, jakim jest widowisko piłkarskie.

Warto, aby przyjrzał się Pan również planom budowy nowej siedziby piłkarskiej centrali. Czy aby na pewno zasadne jest wydawanie tak ogromnych pieniędzy na nowy budynek, podczas gdy gotowe pomieszczenia biurowe o wysokim standardzie znajdują się na Stadionie Narodowym?

Skoro jesteśmy już przy naszych piłkarskich arenach – liczę na Pański udział, lobbing i pomoc w ożywieniu stadionów, które tak wielkim kosztem powstały na Euro 2012. Kolejne ważne imprezy, jak chociażby finał Ligi Europejskiej, mecz o Superpuchar Europy czy mistrzostwa niższych kategorii wiekowych to wydarzenia jak najbardziej w naszym zasięgu.

Życzę Panu, Panie Prezesie przede wszystkim wytrwałości w realizacji celów, trafności decyzji, szczęścia w doborze odpowiednich współpracowników. Jest Pan symbolem szansy na zmiany, skruszenia betonu w postaci tzw. działaczy, którzy skutecznie blokowali wszelkie próby reform skostniałych, acz dla nich samych wygodnych struktur, układów i zależności. W dzisiejszych kryzysowych czasach, w których niezwykle trudno jest uzyskać jakąkolwiek pożyczkę, udało się Panu zdobyć spory kredyt zaufania kibiców. Kapitał to potężny, jednak oczekiwania wobec Pana i pańskiej ekipy również są spore. Oby za cztery lata, podczas kolejnych wyborów władz Związku, reelekcja Zbigniewa Bońka była naturalną i oczywistą konsekwencją jego działań.

 

                                                                                              Z poważaniem
                                                                                              Kibic polskiej piłki nożnej