Szerokie kacze dzioby

Obrazek użytkownika Roman Krzywiński
6.12.2012
fot. Tomasz Zielazek

Okres zimowy, to czas, kiedy lubię odwiedzić sklepy, ze sprzętem narciarskim sprawdzając, co w danym sezonie jest polecane przez zawodowców, a do takich można zaliczyć Tomka i Adama Zielazków, od lat związanych ze sportem. Informacje, które Ci sympatyczni ludzie przekazują powodują, że człowiek wie jak dobrać sprzęt narciarski od A do Z. Przejdźmy jednak do konkretów, bo informacje, które mi przekazano na temat nowości w sezonie zimowym 2012/13 przeszły wszelkie oczekiwania. Tomek i Adam wciągając się ze mną w rozmowę uchylili rąbka tajemnicy, że obecny sezon to narty o „szerokich kaczych dziobach”.

Narty dzięki awansowi technologicznemu zmieniły geometrię na bardziej taliowaną, zbliżoną do kształtu krojonych przez narciarzy łuków na ośnieżonych stokach. Narty specjalistyczne sygnowane konkretną konkurencją typu slalom specjalny, gigant, dysponują wcięciem w talii ok. 65mm do 68mm. To krótka droga przejścia narty z krawędzi na krawędź dająca możliwości bardzo szybkich zmian kierunku jazdy, ale to bardzo sportowy, wymagający i narowisty sprzęt. Od paru lat obserwujemy coraz to większe poszerzanie nart w talii dla normalnych narciarzy i sportowo jeżdżących ekspertów, którzy to dzięki tym zabiegom dysponują coraz to bardziej uniwersalnym sprzętem z dużo większymi możliwościami. Narty poszerzone pod butem od 70mm do ok. nawet! 89mm w zależności od technologii, w jakiej zostaną wykonane będą nartami dużo bardziej wszechstronnymi. Dłuższa droga przejścia z jednej krawędzi na drugą, daje większy spokój działania i komfort podczas zmiany kierunku, a co ważne mamy większą powierzchnię nart, co w efekcie powoduje możliwość jazdy w każdym terenie i gatunku śniegu. Powyżej 89 mm wcięcia w talii to narty na typowy freeride – nieprzetarte szlaki z charakterem gigantowym na przygotowanych nartostradach.

Bardziej doświadczeni narciarze żeby nie powiedzieć starsi, pamiętają defekt nart zwany „kaczym dziobem”. Odkształcenie nart występujące najczęściej w przedniej części, powodowało w tradycyjnym prostym kroju nart dużą utratę przyczepności krawędzi i zachwianie jej manewrowości. Sezon 2012 to rok kolejnych narciarskich rewolucji. Wszystkie firmy zastosowały zapoczątkowaną przez K2 technologię podgiętych dziobów i piętek nazwaną ROCKER - to nic innego jak nasz stary znajomy tzw. kaczy dziób, ale w zupełnie innej kontrolowanej formie. Podgiętych rockerów jest dzisiaj cała masa: z przodu duży albo mały, z tyłu z holem lub bez itp. Jak w każdym temacie duża specjalizacja w zależności od sposobów i chęci zjeżdżania z góry na dół.

Pojeździliśmy już na nowych modelach 2012 i 2013 z podgiętymi dziobami i myślimy, że największa grupa narciarzy zainteresowana będzie rockerem dziobu ok. 15%. W efekcie odczuwamy manewrowość krótkich nart, a po położeniu w krawędzie komfort jazdy na długich deskach. Największe zaskoczenie wywołują narty Salomona BBR w talii, uwaga, 89mm, a dziób 144mm wyglądają jak narty wodne. Wszystkie carvery do tej pory miały kształt X shape, te mają Y. Narty nowej generacji umożliwiają możliwość jazdy różnymi technikami w wielu gatunkach śniegu. Narty firmy Volkl RTM 84 dostają na świecie najwyższe notowania we wszystkich poważnych testach. Te najnowsze konstrukcje jadą wszędzie i są nartami wielozadaniowymi, nazywamy je takimi Range Roverami. Narty są absolutnie rewolucyjne czytaj  r e w e l a c y j n e !!!