Toskania jest kobietą

27.06.2014

Jestem najbardziej znaną krainą we Włoszech. Ziemia obdarzyła mnie najwspanialszym bogactwem sztuki i doskonałej kuchni. Któż o mnie nie słyszał?! Krajobraz mój usłany jest polami słoneczników, pachnącą fioletową lawendą, soczystą zieloną oliwką i setkami rodzajów winogron.

Mój krajobraz rozpościera się na wspaniałych wzgórzach Chianti (Chianti to kraina w Toskanii a nie rodzaj winogron, z którego powstaje jedno z najbardziej wytworniejszych win na świecie). Każde moje miasto jest oddzielną perłą składającą się z burzliwej historii, prekursorskiej architektury i podziwianej na całym świecie sztuki.

 

 

W akompaniamencie jednej z oper najbardziej znanego z moich mieszkańców, Giacomo Pucciniego (twórca takich dzieł jak Cyganeria, Madame Butterfly, Tosca), spaceruję po historycznej starówce na placu amfiteatrowym (kształ tego placu jest owalny) w Lucce. W Lucce mogę poszczycić się również historią Świętego Marcina i wspaniałymi arkadami kościołów. Nikt dzisiaj nie przypuszcza, że jego imię nadał ojciec na cześć rzymskiego boga wojny Marsa, a stał się świętym dla chrześcijan kiedy jako przywódca garnizonistów pod miejscowością Amiens (miasto w dzisiejszej wschodniej Francji, słynące z okazałej gotyckiej katedry) oddał część swojej żołnierskiej opończy zamarzniętemu żebrakowi.

 

 

Już w najdawniejszych czasach słynęłam z Republiki Florenckiej, która to w 1254 roku pozwoliła sobie na wybijanie własnej monety nazywanej florenem. Monety słynęły ze stałej zawartości złota. Była odpowiednikiem dzisiejszego EURO. Liczyły się ze mną wszystkie znane ówcześnie kraje świata.

 

 

Pisa to słynna wieża, do której ściągają miliony turystów. Ach, te winogrona…chyba trochę się wstawiła na jakimś cesarskim raucie i jej już tak zostało. Krzywo wyszło.

 

 

To właśnie moja córka Florencja jest słusznie posądzana o posiadanie 2/3 wartości włoskiego renesansu. To właśnie w mojej ziemi przez 3 stulecia rządził ród Medyceuszy. To ja wydałam na świat najbardziej znanych geniuszy świata, takich jak Leonardo Da Vinci, Michała Anioła Buonarrotiego (a właściwie Michelangelo di Lodovico Buonarroti Simoni), a mój najdoskonalszy syn literatury, Dante Alighieri, był prekursorem językowym. To on w swojej Boskiej Komedii wywyższył dialekt toskański, który stał się oficjalnym językiem Włoch. Jestem więc uważana przez wszystkich historyków sztuki na całym świecie za królową dziedzictwa kulturowego. O mnie można pisać bez końca, nawet almanachy, ale również podziwiać (na załączonych zdjęciach).