"Transcendencja" - sztuczna inteligencja z dodatkiem duszy

Recenzja filmu

Obrazek użytkownika besek
10.05.2014

Co właściwie jest istotą duszy? Czy i w jaki sposób dusza może zostać przeniesiona poza ciało i funkcjonować niezależnie? Myślę, że to główne pytania, na które starają się odpowiedzieć twórcy "Transcendencji". Starają się, ale wychodzi nieudolnie.

Transcendencja - Morgan Freeman, Cillian Murphy, Rebecca Hall Morgan Freeman, Cillian Murphy, Rebecca Hall - Transcendencja | fot. Alcon Entertainment, LLC
  • Transcendencja - Johnny Depp, Rebecca Hall, Paul Bettany
  • Transcendencja - Paul Bettany, Morgan Freeman
  • Transcendencja - Kate Mara
  • Transcendencja - Johnny Depp, Rebecca Hall

Dr Will Caster (w tej roli Johny Depp) jest znanym i cenionym naukowcem. Jego praca i badania nad sztuczną inteligencją przysporzyły mu sławy, dzięki której znalazł się na okładce magazynu Wired. Rozpoznawalność pomaga zdobywać fundusze, jednak Caster dużo lepiej czuje się w zaciszu laboratorium. W rozwijaniu badań wspiera go żona, Evelyn (Rebecca Hall) oraz znajomi naukowcy Joseph (Morgan Freeman) i Max (Paul Bettany). Prace badawcze posuwają się do przodu, jednak nie wszyscy są zadowoleni z rozwoju sztucznej inteligencji. Najwięksi przeciwnicy skupiają się w organizacji R.I.F.T., która zniechęca do uzależniania się od technologii. Członkowie grupy nie ograniczają się tylko do zniechęcania, ale działają też aktywnie – przeprowadzając ataki terrorystyczne i zabijając naukowców pracujących nad sztuczną inteligencją.

Mamy więc film, który na pewno nie jest nudny. Akcja wciąga i sprawnie przeplata się z przemyśleniami głównych bohaterów, którzy pracując nad superkomputerem mającym zmienić przyszłość, zaczynają mieć wątpliwości. Maszyny będą ratować środowisko i ludzi, pozwolą walczyć z chorobami. Ale równocześnie mogą stać się zagrożeniem dla ludzkości, bo gdy zyskają samoświadomość, mogą ewoluować w stronę przyszłości... bez człowieka. Pomysł nie jest nowy ani oryginalny – przewija się w SF od lat, a "Transcendencja" jest próbą spojrzenia na problem od nowa. W schemat "maszyny miały nam pomóc, maszyny się zbuntowały, maszyny chcą nas zniszczyć", wkrada się wątpliwość. Nastąpiła bowiem próba połączenia maszyny i ludzkiej duszy, a oberwatorowi trudno jest rozpoznać ile w tym wszystkim zostało z człowieka. Zatem gdy komputer zaczyna podejmować własne decyzje, nie wiemy czy będzie działał w interesie ludzi czy swoim.

Poza akcją, film ma jednak niewiele do zaoferowania. Twórcy zadają wiele pytań i poruszają mnóstwo tematów z pogranicza technologii i filozofii, ale każdy zostaje tylko lekko liźnięty. I to nie w sposób pozostawiający widzowi miejsce na własne przemyślenia, a raczej przez potraktowanie wielu zagadnień po macoszemu i pozostawienie niedokończonych tematów.

"Transcendencję" warto zobaczyć, ale traktując jako sposób na ciekawe spędzenia wolnego popołudnia i nie pokładając w niej wielkich oczekiwań. Przede wszystkim nie należy wierzyć gdy ktoś porównuje ten film do "Incepcji", bo można się srogo zawieść. Ale nudzić się w kinie na pewno nie będziecie.

Transcendencja

Reżyseria:
Scenariusz:
Zdjęcia:
Czas trwania:
119 min.
Premiera:
9 maja 2014 (Polska), 10 kwietnia 2014 (świat)
Ocena:
6
10
Zrecenzował: