Viva la Carnaval

Obrazek użytkownika Weronika
27.01.2014

Karnawał to czas szalonych zabaw, ulicznych parad i wytwornych balów. W naszej strefie klimatycznej ograniczamy się raczej do zabaw w lokalach lub u znajomych. Ale gdy u nas mróz i śnieg, na niedalekich Wyspach Kanaryjskich pogoda zachęca by ten wyjątkowy czas spędzić w większym gronie, np. kilkutysięcznym tłumie ludzi bawiących się i tańczących na ulicach do białego rana. Zatem jeśli przegapiliście sylwestrową zabawę, warto zaplanować wypad na wyspy, bo tam impreza dopiero się zacznie..

Santa Cruz fot. Philippe Teuwen (CC BY-SA 2.0)

Niech żyje bal!

Karnawał na Wyspach Kanaryjskich to jeden z większych bali na świecie, ustępując miejsca jedynie sławnemu Rio de Janeiro. Co roku tłumy turystów ściągają na te niewielkie wyspy na Oceanie Spokojnym by wtopić się w kolorowy tłum i popatrzeć na uliczne parady, bajeczne stroje i przeżyć szaloną zabawę aż po pierwsze promienie słońca. Dla mieszkańców wysp karnawał to wielkie wydarzenie. Przygotowania zaczynają się  już z rocznym wyprzedzeniem. Podobnie jak w Rio, z wielkim zaangażowaniem projektuje się stroje, tworzy choreografię taneczną, układa piosenki  i planuje każdą godzinę festiwalu. I chociaż wszystkie wyspy należą do Królestwa Hiszpanii, karnawał na każdej z nich przybiera nieco inną formę, przemycając tym samym różne elementy folkloru. Wielkie firmy wynajmują wyspecjalizowane pracownie krawieckie by zaskoczyć widzów nietuzinkowymi kostiumami.  A zwykli  mieszkańcy sami szyją stroje by pochwalić się przed sąsiadami i turystami. Jak co roku królują postaci z filmów, książek czy z życia politycznego. Nie braknie też mężczyzn przebranych za kobiety. Dla przebywających na wyspach turystów przygotowano wiele wypożyczalni strojów, by mogli wtopić się w wielobarwny tłum roztańczonych Canarios. W tym czasie miejscowi artyści, muzycy i tancerze przygotowują specjalny repertuar, by jak najlepiej zaprezentować się przed wielotysięcznym tłumem. Co roku na każdej z wysp wybiera się  temat przewodni karnawału, i tak w 2014 na La Palmie królować będą bajki i baśnie, a na Fuerteventurze zabawki.  Jednak  elementem łączącym  wszystkie wyspy jest radość mieszkańców, beztroska zabawa i chęć przebywania z ludźmi. W okresie karnawału nikt nie siedzi w domu. Pośpiesznie zamykane są sklepy, firmy, szkoły by jak najszybciej przyłączyć się kolorowego korowodu i czerpać radość z bycia razem, w czym Hiszpanie nie wątpliwie wiodą prym.

 

„Zimowe święto”

Ta wszechogarniająca chęć do wspólnego świętowania podyktowana jest historycznym faktem, że przez ponad 40 lat karnawał i uliczne parady były w Hiszpanii zakazane. W okresie reżimu generała Franco, w latach 1935-1975, karnawał potępiany był za podkreślanie cielesności i pogańskie pochodzenie. Mimo zakazu Kanaryjczycy spotykali się potajemnie w domach i w przebraniach świętowali, bawiąc się i pijąc kanaryjskie wina. W 1967 roku karnawałowa zabawa została częściowo uznana jako atrakcja turystyczna i mogła odbywać się jedynie pod nazwą „Zimowego Święta”. Dopiero w 1976 roku, po upadku reżimu Franco, przywrócono tradycyjną nazwę Carnival, a impreza przybrała formę spontanicznej ulicznej parady i zabawy tanecznej.

 

Jedź, baw się i szalej…

Jeśli dysponujecie wolnym czasem i zbędną gotówką to jest jeszcze czas na zaplanowanie karnawałowego szaleństwa na wyspach. Tegoroczna zabawa zacznie się 2 lutego na Teneryfie i skończy 17 marca na Gran Canarii. W międzyczasie festiwale odbywać się będą na poszczególnych wyspach, między którymi dobrze funkcjonują połączenia lotnicze czy promowe. Radość z życia, taniec i muzyka to kwintesencja karnawału. Skąpo ubrane tancerki, kolorowe kostiumy, muzyka latynoamerykańska i nocne pokazy sztucznych ogni to tylko niektóre punkty programu. Jak co roku najbardziej oczekiwanym momentem jest show otwierające karnawał tzw. Wielka Gala podczas której wybierana jest Królowa Karnawału. To raczej wybór najpiękniejszego kostiumu niż faktycznej Miss. Zwieńczeniem tygodni zabaw jest „pogrzeb sardynki”  kiedy to drewniana makieta ryby symbolizującej zimę palona jest na plaży. Zwiastuje to odejście zimy i nadejście radosnej wiosny. Najhuczniejsze i najbardziej widowiskowe festiwale odbywają się w Las Palmas na Gran Canarii i w Santa Cruz na Teneryfie. No to w drogę!

A jeśli już teraz chcecie wczuć się w klimat to koniecznie posłuchajcie La Vida Es Un Carnaval - Celia Cruz: