W cyfrowej sieci

Obrazek użytkownika Brama
12.09.2012

Ciężko obecnie wyobrazić sobie nowoczesną konsolę do gier, bez możliwości połączenia jej z Internetem, dlatego dwaj najwięksi producenci zadbali o odpowiednie usieciowienie swoich maszynek. Zrobili to między innymi przez oddanie do naszej dyspozycji sklepów internetowych do których możemy wejść z poziomu menu konsoli. Zarówno PlayStation Store, jaki i Xbox Marketplace działają na podobnych zasadach: część materiałów jak dema czy trailery pobierzemy za darmo, za inne jak pełne wersje gier czy dodatki musimy zapłacić. Zakupu dokonujemy podając numer karty kredytowej lub kupując zdrapkę, która doda środki do naszego konta w usłudze (wymagana jest darmowa rejestracja).

fot. flaivoloka

Warto wiedzieć, że oba sklepy poza oferowaniem cyfrowych wersji aktualnych pudełkowych hitów są istną kopalnią małych, niezależnych gier, które nie miały by prawa bytu w tradycyjnym modelu sprzedaży. A znaleźć wśród nich można prawdziwe perełki, które swoją innowacyjnością lub świeżym podejściem do zapomnianych gatunków potrafią zachwycić miliony graczy. Za przykłady niech posłużą chociażby Journey, ekskluzywne dla PlayStation, lub Limbo dostępne na oba systemy; doskonałe produkcje, które znalazły uznanie zarówno krytyki jak i graczy na całym świecie. Tutaj znajdziesz też, za niewielką opłatą, mnóstwo klasycznych gier, które możesz pamiętać z dzieciństwa. Jest to prawdziwa gratka dla wszystkich koneserów elektronicznej rozrywki.

Obie konsole umożliwiają również sieciową rozgrywkę z innymi graczami tzw. multiplayer, bez którego wielu graczy nie wyobraża sobie nowoczesnych produkcji. Niestety Microsoft wymyślił sobie, że za granie w sieci należy płacić dodatkowo. Abonament Xbox Live Gold, który daje nam dostęp do rozgrywek sieciowych to wydatek rzędu 130 zł rocznie  lub 55 zł na trzy miesiące. Czyli albo płacz i płać albo graj samotnie. Sony za tę usługę nie każe sobie płacić, zamiast tego wprowadziło, całkowicie opcjonalną, płatną subskrypcje o nazwie PlayStation Plus. Wydając ok 195 zł rocznie lub 59 zł na trzy miesiące zyskujemy darmowy dostęp do pełnych wersji wybranych hitów, oraz wielu obniżek i ekskluzywnych materiałów.

Do 19. września trwa promocja, w której roczny abonament PS Plus wykupimy z dwudziestopięcioprocentową zniżką, czyli za niecałe 150 zł. Warto się nad tym zastanowić bo za tę kwotę otrzymujemy dostęp do dziesięciu pełnych gier, w tym zarówno tych dostępnych tylko w dystrybucji cyfrowej jak i hitów znanych ze sklepowych półek. Aktualne mamy dostęp między innymi do Borderlands, Red Dead Redemption, czy Deus Ex: Human Revolution – jest grubo. Sony stopniowo, co kilka tygodni wymienia gry, tak, że każdego miesiąca do dyspozycji mamy trzy świeże. Ale raz pobrana gra pozostaje na naszym koncie i możemy z niej korzystać aż do wygaśnięcia subskrypcji lub tak długo, jak będziemy ją odnawiać.

Konsole oferują też inne funkcje związane z siecią internetową jak video na żądanie, czy usługi muzyczne, jednak wiele z nich nie jest jeszcze dostępnych w Polsce. Co ciekawe PS3 doczekało się właśnie odtwarzacza programów TVN-u. Wystarczy zaktualizować system i pobrać drobną aplikację aby cieszyć się darmowymi programami tej stacji. Są też odtwarzacze ipla, oraz stacji AXN. PlayStation 3 ma także przeglądarkę internetową (można nawet podłączyć myszkę i klawiaturę, niestety w grach to nie zadziała), jednak nie jest ona tak funkcjonalna, jak te znane z komputerów osobistych.

Microsoft z kolei chyba dopiero teraz przypomniał sobie, że ma w swoim portfolio programów najpopularniejszą przeglądarkę i na tegorocznych targach E3 zapowiedział stosowną wersję Internet Explorer'a na Xboxa. Ich konsola po jednej z ostatnich aktualizacji doczekała się nowego menu, na wzór Windows 8, które jest moim zdaniem znacznie lepsze niż poprzednie. Znajdziemy w nim odtwarzacz YouTube, aplikację dla Facebook'a czy KinectVideo - wideo czat z innymi użytkownikami konsoli. Gracze z za oceanu są bardziej rozpieszczani - oprócz odtwarzaczy wideo dostaną też np. sklep muzyczny, ale może z czasem te funkcjonalności trafią i do naszego kraju.

Jakkolwiek konsole nigdy swą funkcjonalnością nie dorównają komputerom osobistym, bo w końcu nie do tego zostały stworzone, to miło, że ich producenci dbają o to by ich możliwości stale rosły. Szkoda jedynie, że wiele z tych nowości omija nasz kraj szerokim łukiem.