Wiedeń – nie tylko „odsiecz Sobieskiego”

Obrazek użytkownika Robert Sierocki
28.11.2014

Wiedeń – miasto piękne, przepełnione muzyką i słodkimi smakami, naszpikowane klejnotami architektury. Osobiście uważam je za bardziej wysublimowaną wersję Pragi. Niniejszy artykuł powstał z pomocą mojej znajomej Aniutki, która w Wiedniu jest bardzo częstym gościem.

Budynek austriackiego parlamentu Budynek austriackiego parlamentu

Wiedeń jest smaczny

Każdy turysta powinien koniecznie udać się do hotelu Sacher, gdzie należy spróbować najlepszego, oryginalnego tortu Sacher. W Polsce można kupić taki tort mrożony, ale niestety odbiega on od oryginału i to znacznie... Warto też bywać u „Trześniewskiego” czyli przybytku gastronomicznego, gdzie je się „na jednej nodze”. Jegomość z Krakowa na początku ubiegłego wieku był prekursorem dzisiejszych fast-foodów. Serwowane są tam wymyślne kanapeczki (konsumowane na stojąco), które popija się małym piwem „Pfiiff” (1/8 piwa).

Wiedeński Ratusz

Wiedeń słynie z jarmarków.

Przed ratuszem niemal przez cały rok mają miejsce różne festyny. Najpopularniejszy jest przed świętem Bożego Narodzenia. Ten okres kojarzy się przede wszystkim z zapachem świątecznych wypieków oraz przypraw korzennych, grzanego wina i ponczu. Na około 150 stoiskach można nabyć tu prezenty gwiazdkowe, ozdoby choinkowe, no i porządnie się najeść. Tak naprawdę to w całej Austrii na jesieni można bawić się na ”świeżym powietrzu”. Takie imprezy odbywają się pod ogromnymi namiotami w piątki lub soboty, wstęp nie kosztuje więcej niż 3 euro, alkohol podaje się w plastykowych kubkach, ale jest tani (drinki kosztują 1-1,5 euro).

 

Perełki Wiednia

Kościół Św. Karola Boromeusza, Wiedeń

Kościół Św. Karola Boromeusza (Kasrlkirchie) – barokowy majstersztyk architektoniczny, przyciągający umiejętnymi wstawkami klasycystycznymi. Siedziałem przed jego fasadą godzinami upajając się perfekcyjnym proporcjami.

Katedra Św. Szczepana w Wiedniu

Katedra Św. Szczepana (czasami błędnie nazywana w Polsce Św. Stefana) – ta gotycka budowla słynie z dachu składającego się ze specyficznej barwnej dekoracji dachówek.

Pałac Schonbrunn, parki, Wiedeń

Pałac Schonbrunn to barokowy budynek otoczony ogrodem w stylu francuskim.

Pałac Schonbrunn, Wiedeń

Będąc tam, można zapomnieć o wszystkim. Jest to raj dla estetów i koneserów sztuki pałacowo-parkowej.

Diabelskie koło w Wiedniu

Prater, czyli park rozrywki w centrum miasta, gdzie stoi i kręci się wiedeńskie „diabelskie koło”. Uważam, że przejażdżka tym kołem to wyzwanie dla odważnych, gdyż ruchome „pokoje” unoszące się, są drewniane. Podczas obrotu koła słychać jak deski trą o siebie, wywołując u niektórych niemal stany lekowe. Na szczęście mnie nic się nie stało. Podziwiałem z okna panoramę Wiednia.

Prater, Wiedeń

Hundertwasserhaus to relatywnie współczesny budynek mieszkalny z 1985 r. Uwagę przykuwa jego „pokrzywiona” i kolorowa fasada. W budynku tym mieści się 50 mieszkań, 19 tarasów i ok. 250 drzew i krzewów. Jest to istny „smaczek” dla wielbicieli nietuzinkowej, estetycznie odważnej architektury.

 Hundertwasserhaus, Wiedeń

Jak się nie dać w Wiedniu

Tak jak w wielu popularnych turystycznie miastach, na odwiedzających czyhają „zasadzki”. Na pierwszą można natknąć się już na lotnisku po wyjściu z samolotu, gdzie przywitają nas bilbordy o superszybkim pociągu do Wiednia (lotnisko zlokalizowane jest 20 km od miasta), zielonkawym „CAT”. Turyści nie chcą szukać, dopytywać się, więc kupują bilet za 10 euro, żeby w „obiecane” przez bilbordy 15 min znaleźć się w Wiedniu. Nie wiedzą, że z peronu obok odjeżdża pociąg, który jedzie zaledwie 4 min dłużej, ale jest 8 euro tańszy! To nie wszystko. Po zakupie biletu na komunikację w Wiedniu (2,20 euro) można z nim podróżować 1,5 godz. (pociągami, metrem, tramwajami), ale tylko w jedną stronę (nie można zawracać)!

Pomnik Mozarta