Zwiedzając biegiem

Obrazek użytkownika Willy
16.01.2014

Gdy ponad rok temu popełniłem na tych łamach pierwszy tekst o bieganiu, nie przypuszczałem jak bardzo rozwinie się moja przygoda z tym sportem i dokąd mnie zaprowadzi. Na początku była to jedynie chęć sprawdzenia własnych możliwości, sposób na poprawę kondycji i sylwetki oraz cel – meta maratonu. Jednak bieganie uzależnia. W moim i kilku z moich znajomych przypadku jest to szczególny rodzaj uzależnienia od startów w nowych miejscach i na nieznanych trasach. Powoli chyba staje się to pewnym stylem życia, odmiennością od codzienności. Dlaczego?

Medale, maraton Medalowe łupy
  • 14. Poznań Maraton
  • 26. Ogólnopolski Bieg Zbąskich 7 Półmaraton - Zbąszyń
  • 1. Międzychodzka Dziesiątka
  • 6. Poznań Półmaraton

Moda na bieganie w naszym kraju trwa już kilka lat. Zatem gdzie jest popyt, pojawia się również i podaż. Nic więc dziwnego, że kalendarz imprez biegowych w Polsce powoli pęka w szwach. Już nie tylko stolice regionów, ale także mniejsze miasta i miasteczka mają ambicje, aby organizować mniejsze lub większe biegi długodystansowe. Maratony i półmaratony, „dziesiątki” i „piątki”… są z pewnością sporym wyzwaniem organizacyjnym i logistycznym, często także finansowym, ale są też doskonałą promocją miasta i regionu. Dla biegaczy to okazja nie tylko do „zaliczenia” dystansu, ale coraz częściej sposób na zobaczenie miasta. Dlatego, wzorem Paryża czy Londynu, podczas projektowania trasy biegu priorytetem dla organizatorów staje się jej atrakcyjność, tak aby pochwalić się tym, co w danym miejscu jest najciekawsze i niepowtarzalne. Zabytki, nowoczesne dzielnice, perły architektury, zadbane parki, pomniki, efektowne mosty…to i wiele wiecej jest w „ofercie” niemal każdego biegu. Coraz częściej tego typu imprezy to całe festiwale biegowe. Zaczynasz swoją przygodę z tą formą aktywności? Nie ma sprawy, wybierasz mniejszy, kilkukilometrowy dystans. Jesteś doświadczonym zawodnikiem? Ok, z tego samego miejsca startuje półmaraton lub maraton. Dziecko też chciałoby spróbować swoich sił? Pobiegnie w biegu dla najmłodszych. Głodni ekstremalnych wrażeń? Wybierz bieg górski, nawet 100km!   Atmosfera – o niej zapomnieć nie można! Święto biegowe jest pretekstem do niezliczonej ilości imprez towarzyszących, festynow, koncertów i pokazów. I wiecie co? Wszystko to zebrane razem po prostu… działa!

...no i działo się w 2013:

Gdyby nie bieganie, być może niektóre z tych miejsc znałbym jedynie z nazwy i wiedzy, że to „gdzieś w Wielkopolsce…”, lub w najlepszym wypadku mijałbym je jedynie przejazdem. Tymczasem udało nam się pobiec kilka mniejszych biegów poznańskich („Z biegiem natury”, „Serpentyny moraskie” i „Parkrun”), „Bieg Zawilca” w Złotowie, 10 km w Międzychodzie, 12 km w Osiecznej, półmaratony w Poznaniu, Pile, Zbąszyniu, Kościanie i Toruniu, oraz królewski dystans maratoński – ponownie w stolicy Wielkopolski. Każde miejsce to bagaż wrazeń, wspomnień, zdjęć i pamiątek i zwykłe – niezwykłe poczucie fajnie spędzonego czasu. Mimo, że nie wszędzie wszystko udało się organizatorom zapiąć na ostatni guzik, to jednak gołym okiem widać było niesamowity zapał. Dlatego jestem pewien, że tegoroczne edycje będą niemalże perfekcyjne. Perfekcyjni są już kibice, którzy dopisali podczas każdego biegu. Apetyt rośnie, jak wiadomo, w trakcie jedzenia - a zatem…

...jeszcze więcej w 2014:

Wyruszamy poza wielkopolskie trasy. Rozpoczynamy co prawda popularną poznańską marcową „Maniacką Dziesiątką”, której lista startowa (limit 3500 osób) wypełniła się błyskawicznie! Ale już tydzień później czeka nas 21 km w mieście legendarnych The Beatles – BTR Liverpool Half Marathon, czyli doskonała okazja żeby zobaczyć jak to się robi gdzie indziej. Lokalny patriotyzm nie pozwoli nam w kwietniu opuścić siódmej edycji półmaratonu w Poznaniu…Co dalej? Być może Warszawa, Kraków, może uda się odwiedzić jeszcze jakieś europejskie miasto. Kusi absolutnie szalony Bieg Katorżnika w Lublińcu organizowany m.in. przez Jednostkę Wojskową Komandosów. Dziesięć kilometrow w błocie, bagnie, z przeszkodami, wliczając w to m. in. czołganie się pod drutem kolczastym…uff…Zresztą, zobaczcie sami:

Na pewno pojawimy się jesienią na Poznań Maraton. Możliwości jest na szczęście mnóstwo!

Biegasz? Chciałbyś/aś zacząć? Kręci Cię biegowa turystyka? Dołącz! W grupie możemy więcej! Pisz na: marcinkie@wp.pl