Alaska cz. 2

Widok z małego samolotu przy granicy z Kanadą
Robert Sierocki
Już czas najwyższy powrócić do felietonu o Alasce sprzed… roku. Jak ten czas nam umyka. Dla przypomnienia wspomnę, że na Alaskę udałem się podróżując z zachodniej części Kanady. W tej części kraju „klonowego liścia” znajduje się miejsce zwane Haines Junction, niedaleko którego organizowane są godzinne loty małymi samolotami nad Górami Skalistymi, pokrytymi lodowcami. Można z bliska zobaczyć najwyższy szczyt Kanady, Mt. Logan (5959 m.n.p.m.), który leży przy granicy...

Piekło Czerwonych Diabłów

Marcin Kietliński
6 lutego 1958 roku w Monachium pogoda nie zachęca do długich spacerów. Jest mroźno, pada gęsty śnieg. Mimo złej aury kapitan czarterowego lotu nr 609 British European Airways, James Thain, krótko po godzinie 14 bezpiecznie ląduje na pasie startowym lotniska München – Riem. Dwusilnikowy, turbośmigłowy Airspeed Ambassador 2 to pasażerski samolot krótkiego i średniego zasięgu, zaprojektowany przez firmę Airspeed Limited jako następca słynnego modelu DC-3 – jednego z...

Podróże kształcą

Robert Sierocki
Postanowiłem spełnić swoje marzenie z dzieciństwa i zobaczyć Alaskę. Po raz pierwszy zdecydowałem się na wyjazd objazdowy z biurem podróży. W grupie było 10 osób uczestników plus przewodnik. Wycieczka obejmowała również zwiedzanie Kanady.  Była to pierwsza moja podróż za Ocean Atlantycki, więc zupełnie nie wiedziałem czego się spodziewać. Wcześniej wiedziałem o Kanadzie tyle, że jest to olbrzymi kraj z niezwykle piękną, ale i dziką przyrodą. Później...

Dreamliner Wylądował – no i o co tyle krzyku?

Zbigniew Pobudkiewicz
W zeszły czwartek flota LOTu wzbogaciła się o nową zabawkę – Boeinga 787-800 Dreamliner. Szumu było przy tym tyle,  jak co najmniej przy lądowaniu Apollo na księżycu. Ilość czasu, który poświęciły nasze media temu wydarzeniu, porównywalna była chyba z tylko wizytą Papieża lub utworzeniem Basenu Narodowego. Dwa dni nie otwierałem lodówki bojąc się żeby nie wyleciał z niej wyśniony liniowiec. W całym tym festiwalu dumy narodowej zbiorowo oderwaliśmy się od ziemi...